|
|
Wielka literatura!
nerwowym oglądaniu telewizji. Lloyd oddałby wszystko za drinka, lecz postanowił oprzeć się pokusie. Usiadł w kuchni i przypatrując się, jak Kathleen robi dla wszystkich kanapki, popijał wodę mineralną Perriera ze szklaneczki o brzegu obtoczonym w soli i z kawałkiem limony, co razem miało stanowić bezalkoholową tequilę.
Zdawało się, że Kathleen, odkąd odkryła w garażu spalone zwłoki siostry, straciła wiele ze swej defensywności. Pozostał jej jednak trzeźwy praktycyzm i skłonność do krycia się ze swymi uczuciami. Lecz gdy Lloyd przyglądał się jej w świetle popołudnia, w dalszym ciągu widział bijący od niej blask kobiecości. Te ruchy pełne gracji, ten łagodny i ponętny wyraz twarzy.
Nigdy do tej pory nie traktował żadnej kobiety jak przyjaciółki nie kochanki, lecz sprzymierzeńca. Nigdy nie miał okazji cenić kobiety za to, że była sobą. Stanowiło to zaskakujące i zupełnie nowe doświadczenie, które, dziwna rzecz, sprawiło, że nie myślał już tyle o Celii ani o uczuciach, jakie niegdyś dl
nieszczęśliwych, ciężko okaleczonych ludzi? Jednym z tych nieszczęśników, którzy nie mogą pokazać się publicznie, nie wywołując u innych wstrętu? Na przykład brak nosa albo przerażająca szczelina w górnej wardze. A może policzek? W końcu to tylko chrząstka...
John zezował na ostrze skalpela.
- Dobrze - odezwał się niemal niesłyszalnie. - Nie wezwę policji, jeśli robi to panu jakąś różnicę.
- Jest pan naprawdę inteligentnym człowiekiem uśmiechnął się młodzieniec. - A teraz proszę do sypialni, gdzie zobaczymy, jak można się zabawić z pańskim przyjacielem Henrym Watkinsem. Kimś, kogo ja nazywam Kasyx.
- Nie zamierza go pan zranić? - spytał z lękiem John.
- Och, nie - odpowiedział młodzieniec. - Nie zamierzam go zranić. Nie mogę przecież zranić kogoś, kogo tu nie ma, prawda? A Henry Watkins jest teraz zupełnie gdzie indziej. Tutaj pozostało tylko jego ciało. Jego osobowość znajduje się bardzo daleko, dalej niż potrafi pan sobie, mój drogi przyjacielu, nawet wyobrazić.
- Błaga
by zaś rzeczywiście znalazła sobie kogoś innego - naprawdę się w kimś zakochała - czemu miałaby szukać śmierci w płomieniach?
Przekartkował książkę telefoniczną i znalazł nazwisko Sylvii Cuddy, najlepszej przyjaciółki Celii z Opery San Diego - okulary od najmodniejszego optyka, zmysłowe różowe wargi, dziko splątana fryzura. Wystukał numer środkowym palcem i wcisnął słuchawkę pod brodę czekając, aż Sylvia odbierze telefon.
- Sylvia? Tu Lloyd.
- Cześć, co za niespodzianka! W czym mogę ci pomóc? Lloyd zauważył, iż nie jest w stanie przełknąć śliny.
Jakby mu ktoś do gardła nakładł żwiru.
- Sylvio... obawiam się, że mam naprawdę złe wiadomości.
Słyszał, jak załamującym się głosem mówi, że Celia nie żyje. Słyszał, jak Sylvia temu zaprzecza. Słyszał swój własny głos mówiący, że to prawda. Jest mu niewymownie przykro, ale to prawda. Nawet nie wiedział, czy sam w to wierzy. Być może padł ofiarą surrealistycznej pomyłki, jak w którymś z tych filmów, kiedy to zamiast swojej odbierasz z p
ężna.
- Jasne. Byłem wczoraj w aptece, tej przy Sunset i widziałem, jak rozmawiasz z przyjaciółką. Podszedłem bliżej i usłyszałem, że twojego męża nie będzie aż do soboty. To przeważyło, tak przynajmniej sądzę. Miałem tylko jeden dzień i musiałem na chybcika coś wymyślić. I wymyśliłem właśnie to.
- No dobrze - rzekła w końcu. - I co teraz zrobimy? Moralność nakazywałaby zapewne, bym skorzystała z twej oferty i wyrzuciła cię stąd. Niemoralność natomiast, rzecz jasna, żebym powiedziała sobie: do diabła z tym wszystkim, skoro już i tak spędziłam z nim popołudnie, przygotowując tego barana, to równie dobrze mogę go zaprosić do stołu. Nawet nie byłoby to wspaniałomyślne, w końcu to twoje jagnię. Z drugiej jednak strony, co pomyślą sobie sąsiedzi? Ci plotko- i cukierkożercy? Ale tak naprawdę, kto by się przejmował tym, co oni pomyślą?
- Wybór należy do ciebie - w głosie Bernarda zabrzmiał smutek.
- Załatwiłeś mnie - powiedziała. - Naprawdę mnie załatwiłeś. W życiu nie zdarzyło mi s
... kocham cię, kocham cię... w środku... dźwięk tłuczonej szklanki... kocha... zadzwoń... aaaa!!!
I gdy z pielęgniarki uchodziła dusza, stało się coś groteskowego.
Ciało Edny-Mae zaczęło puchnąć.
Najpierw pod szpitalnym ubraniem wyrósł jej brzuch, jakby zaszła w ciążę. Potem z hałasem przypominającym trzaski towarzyszące dmuchaniu balona napęczniały piersi, ramiona i nogi.
Straciwszy guziki, szpitalny kaftan odsłonił jej plecy. Uda nabrzmiewały i zaczęły przypominać muślinowe woreczki z serem. Nie przybierała swego poprzedniego kształtu. Nie miała wcięć, zaokrągleń ani zarysowanych kostek. Nawet jej głowa wyglądała jak pozbawiony kształtu worek - zbiornik na życie i duszę innego człowieka.
Coraz mocniej przywierała do dziewczyny, wyciskała z niej duszę do ostatniej cząstki. Minione dni ze szkoły pielęgniarskiej, rowerowe wycieczki, miłość, sprzeczki, śpiewy, bolesne uświadomienie sobie, że niektórzy pacjenci muszą umrzeć, niezależnie od tego, co dla nich zrobi.
Siostra trzęsła
iały kształt. Przez ułamek sekundy myślał, że Edna jest sama i był bliski pobicia wszelkich rekordów w zbieganiu ze schodów, ale wtedy pojawił się Mandrax. Uprzejmy uśmiech nie pasował do jego twarzy.
- Jest gotowa. Cóż za piękność!
- Gdzie ją zabierzemy? - cofając się zapytał Larry.
- Zobaczysz, jak dojedziemy. Ty prowadzisz, a ja będę wskazywał kierunek.
Edna kołysała się i zataczała. Pod przykryciem z prześcieradła Larry widział płaską, pomarszczoną twarz z karmazynowymi oczami.
Wróciła mu chęć kropnięcia Mandraxa, tak jak zamierzał na początku. Strzelić mu w łeb i skończyć tę maskaradę z zaświatami i przesądami. Skoro Dan Burroughs szukał Beliala przez prawie dwadzieścia lat i nie znalazł, istniała niewielka szansa, że uda się to właśnie Larryemu.
Niezwykłe, groteskowe trio zeszło po schodach ewakuacyjnych.
Mgła była tak gęsta, że nie widzieli samochodu Larryego po drugiej stronie ulicy. Zardzewiałe stopnie wydawały skrzypiące dźwięki pod ich stopami. Poręcz była zimna i w
Najlepsze aukcje!
Czas na kawa3y!
Kowboj do swojego kumpla: - Widzisz tego faceta ktory siedzi przy stoliku pod sciana? - Ktorego? Tam jest trzech facetow. - Tego co pije whisky. - Oni wszyscy pija whisky. O ktorego dokladnie ci chodzi? - Tego w koszuli w krate. - No tak, ale wszyscy trzej maja koszule w krate. - Poczekaj zaraz ci pokaze. Kowboj wyciaga spluwe i strzela do dwoch facetow przy stoliku. Zabici faceci spadaja z krzesel. Ten ktory zostal jest mocno przestraszony. - Teraz juz widzisz o ktorego mi chodzi? - No, a co? - On mi sie nie podoba. Chyba go zastrzele.
Jedyna obrona Przed sadem staje stary warszawski zlodziejaszek, co to juz 18 wyrokow karnych dzwiga na swoim koncie. - No i co oskarzony ma tym razym na swoja obrone? - pyta sedzia. - Mecenasa Palatynskiego - pada odpowiedz
Przychodzi baba do lekarza z wielorybem na glowie. Lekarz: Co pani jest? Baba: Dosc juz mam tego walenia.
Przychodzi facet do lekarza, otwiera rozporek, wyciaga interes i kladzie lekarzowi na biurko. lekarz: - Boli co ? - Nieee.. - A co, za krotki ? - Nieee.. - To co, za dlugi ?? - Nieee.. - Nie? to co z nim do cholery jest? - Fajny nie ?
Pewien facet na swoje wlasne nieszczescie czul sie kobieta. Postanowil zmie- nic plec. Dlugo zbieral pieniadze, odmawial sobie wielu rzeczy, ale w koncu przeprowadzil operacje. Po wyjsciu ze szpitala spotkal swojego kolege z dawnych czasow. Kolega, gdy go zobaczyl: - No, stary, jestes teraz bardzo pociagajaca kobieta, nigdy bym nie pomyslal, ze kiedys byles mezczyzna. Opowiedz cos o samej operacji. - W zasadzie nic specjalnego, tylko pare nieprzyjemnych momentow. - No jak to, nie bolalo cie jak ci obcinali? - Bolalo, ale nawet nie tak bardzo. Gorzej, bo wrecz nie do wytrzymania bola- lo mnie, gdy mi piersi rosly. Stary, mowie ci bol nie do zniesienia, od ra- na do wieczora, myslalem, ze zwariuje! - I to juz wszystko? - Nie, najgorszy bol, tak niesamowity, tak potezny, bolalo mnie przez dwa tygodnie, przez dnie i noce, rozrywalo mnie... - No co cie tak bolalo ? - Jak mi sie mozg kurczyl !!!
energia psychiczna, dzieki czemu mamy ta liste HIHOT. - Czym rozni sie rosyjska prostytutka od pizzy? - Tym, ze pizze mozna zamowic bez grzybow.
computer23
There are two ways to write error-free programs. Only the third one works.
Wybral sie kiedys zajaczek na dziewczynki. Znalazl wiewiorke, no i bylo bara-bara i takie tam sprawy. Po jakims czasie, kiedy leza kolo siebie wiewiorka pyta sie: - Zajaczku, czy masz moze zaswiadczenie od lekarza, ze nie jestes chory na AIDS? - Oczywiscie, ze mam! - No to mozesz je sobie teraz podrzec!
Dluga styczniowa noc, poczatek wojny afganskiej, Amerykanie wyslylaja na Kreml krotkie zawiadomianie, ze wprowadzaja embargo, na czesci zamienne do Brezniewa. Przychodzi krotka odpowiedz: "mamy to w nosie, wlasnie zdemontowalismy Suslowa"
Opisy gg!
900 tys. dzieci rocznie umiera z głodu, a Dekoral wciąż biały
...This is how we do...
Kto ma opisowy status ten jest ciota!!! :)
Zawsze bici poniżani to Ruch Chorzów psycho fani!!!
DZIEWCZYNArodziSIEmadra...POTEMspotykaCHŁOPAKA
These wounds won
Kocham Ciebie tylko CiEbIe z ToBą cZuJE SiE Jak w niEbIe
Sztuką Jest Ominąć Koniec I Iść Dalej
CHWDP-Chuj wam do palenia??????
Małe zdarzenia- nie ma nic większego od nich
Wycie to liryka psa
Boze jesli tak mnie kochasz to spraw cud bo ja juz nie moge tak dluzej
cokierki sa slodkie ale sex nie popsuje ci zebow :)
ja w twym ciele znajdowałem swój dom .. ja w twym ciele żyłem =[=[
Kwiat szczęścia najpiękniej rozkwita, gdy opromienia go światło miłości
What a lovely holiday there
Każda sekunda szczęścia z Tobą przynosi godziny smutku w samotności ;(
I NEED A HERO !!!... OoOoOo
" TOBIE SIEBIE JA "
A SWISTAK SIEDZI BO MU SIE STAĆ NIE CHCIAŁO:D:D
W Australi żyje Emu, a ja w Polsce czemu????
Lepsza przykrość przed stratą niźli żal po stracie.
Wszystkiemu mogę się oprzeć z wyjątkiem pokusy.
Pozytywka wciąż grała... Przy jej dźwiękach śmierć była piękniejsza...
dopiero w grobie zapomne o tobie gdy moje powiieki zamkna sie na wieki
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Bernini
Bernini Giovanni Lorenzo (Gianlorenzo), ur. 7 XII 1598, Neapol, zm. 28 XI 1680, Rzym, włoski rzeźbiarz, architekt, projektant dekoracji teatralnych i okolicznościowych, malarz. Pracował w Rzymie dla elity arystokratycznej i dla kolejnych papieży. Wśród wczesnych prac rzeźbiarskich wyróżnia się grupa dzieł wykonanych dla rodu Borghese, którego mecenatowi B. zawdzięczał karierę i uznanie (Zeus i Amaltea ok. 1610, Eneasz z Anchizesem 161819, Porwanie Prozerpiny 162122, Dawid 162324, Apollo i Dafne 162225); w dziełach tych B. osiągnął wielką siłę ekspresji, dynamiczne napięcie (przez uchwycenie kulminacyjnego momentu ruchu i akcji) i wirtuozerię w imitowaniu w kamieniu faktur naturalnej materii. Te dokonania artystycznego zyskały mu poparcie papieża Urbana VIII i prestiżowe zlecenia na prace w Bazylice Św. Piotra: konfesja św. Piotra (ołtarz papieski 162633), nagrobek Urbana VIII (162747). Do ważnych dzieł B. powstałych w tym okresie w Rzymie należą t...Ameryka Łacińska. Literatura.
Ameryka Łacińska. Literatura. Obejmuje piśmiennictwo krajów Ameryki Południowej i Ameryki Środkowej z Meksykiem, gł. w języku hiszp. (tzw. literatura hispanoamer.) oraz portugalskim i fr. (Antyle), zw. też literaturą latynoamer., a w odniesieniu do twórczości w językach hiszp. i portugalskim iberoamerykańską. Rozwijała się w ścisłym związku ze spuścizną cywilizacji miejscowych oraz wkładem kulturowym eur. kolonizatorów i imigrantów; odrębność hist. poszczególnych regionów nadała oryginalne oblicze literaturom nar. kształtującym się od XIX w. Literatura okresu kolonialnego jest często powieleniem wzorców zaczerpniętych z literatur metropolii: XVI w. piśmiennictwo historiograf., kroniki i eposy dokumentujące dzieje konkwisty w duchu epiki renes. (H. Cortés, B. Díaz del Castillo, B. de Las Casas, A. de Ercilla y Zúñiga); XVII w. poezja pod wpływem gongoryzmu (Juana Inés de la Cruz, Meksykanka jedyna oryginalna poetka tych czasów); XV...Izrael. Historia.
Izrael. Historia. Po zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej i rozproszeniu Żydów w diasporze utrzymywała się wiara w przyjście mesjasza, który odbuduje Królestwo Izraela. W XIX w. pojawili się myśliciele, którzy dowodzili, że przyspieszyć to może osadnictwo żydowskie w Palestynie. Nasilenie antysemityzmu w Rosji na początku lat 80. XIX w. spowodowało falę wychodźstwa Żydów do Palestyny (pierwsza alija), a wkrótce T. Herzl sformułował program budowy państwa Żydów w Palestynie (na tej podstawie rozwinął się syjonizm). Starania działaczy syjonistycznych doprowadziły 1917 do deklaracji brytyjskiego ministra A.J. Balfoura, zapowiadającej utworzenie żydowskiej siedziby narodowej” w Palestynie. Po 1918 rozwinęła się rosnąca szybko imigracja Żydów (zwł. z Europy Środkowowschodniej) do administrowanej przez Wielką Brytanię Palestyny. Wzrost liczby Żydów doprowadził do konfliktów zbrojnych. Władze brytyjskie ograniczały imigrację żydowską, co wywołało protesty organizacji syjonistyczny...Polska. Ludność
Polska. Ludność Zaludnienie do początków XX w. Podstawą szacunków zaludnienia Polski do końca XVIII w. są wykazy podatkowe (świętopietrza, łanowego, pogłównego, podymnego); uzyskiwane na tej podstawie liczby mają jedynie wartość orientacyjną. Dla XIX w. dysponuje się wprawdzie spisami powszechnymi (w Królestwie Pol. dopiero z 1897), ale i ta statystyka nie jest dokładna. Liczbę mieszkańców ziem pol. (łącznie z Pomorzem Zachodnim) ok. 1000 szacowano w wielkim przybliżeniu na ok. 11,3 mln, a średnią gęstość na 4,55,0 osoby/km2; 1990 liczby te zostały zakwestionowane przez T. Ładogórskiego, który szacuje ludność całego kraju na ok. 22,2 mln mieszkańców (?), a średnią gęstość zaludnienia na ok. 8,08,6 osoby/km2. Rozwój gospodarki rolnej i hod., od końca XI w. kolonizacji wewn., a od XIII w. także napływ osadników z Zachodu sprzyjały urbanizacji kraju i powiększaniu się liczby ludności; przyrost ten był hamowany klęskami elementarnymi (nieurodzaje, głody, zarazy),...
Encyklopedia!
CHEŁMNO Chełmno, ratusz
miasto powiatowe na skraju Pojezierza Chełmińskiego, nad Wisłą (woj. kujawsko-pomorskie); jedno z najstarszych miast polskich, wzmiankowane 1065 jako miejsce targów; 1217 gród zniszczony przez Prusów; 1228 nadany Krzyżakom przez Konrada Mazowieckiego; 1233 równoczesna z Toruniem lokacja, na prawie zw. odtąd chełmińskim (do 1458 siedziba sądu dla m. lokowanych na tym prawie); w XIV-XV w. czł. Hanzy; od 1466 w Polsce, w XVI w. stol. woj. chełmińskiego, własność (od 1505) biskupów chełmińskich; 1692 miejscowe gimnazjum otrzymało nazwę Akademii Chełmińskiej (1756-79 ze statusem kolonii UJ) - w XIX w. jej uczniem był m.in. chirurg L. Rydygier, który w Ch. przeprowadził jedną z pierwszych w świecie resekcji żołądka; w okresie zaborów ważny pol. ośr. wydawniczy; 1919-75 i od 1999 m. powiatowe. Liczne zabytki: zachowany średniowieczny układ urbanistyczny z murami obronnymi z 17 basztami i gotycką Bramą Grudziądzką (XIV-XV w.), krzyżacka strażnica z XIII w., gotycki kośc. Wni...KURDOWIE Sztuka Kurdów, zamek Mahmudiye w Hosap, 1643
naród nie ustalonego pochodzenia zamieszkujący góry Azji płd.-zach.; 2005 szacunki liczebności: ok. 30 mln, w tym 15 mln K. w Turcji (25% ludności kraju), 7 mln w Iranie (7,5%), 5 mln w Iraku (18%), 1,6 mln w Syrii (10%), 1,4 mln w republikach zakaukaskich (Armenia, Azerbejdżan); najw. naród w świecie pozbawiony własnego państwa; lud o starej kulturze, odrębnym języku, tradycji literackiej sięgającej XI w.; ich ojczyzna - Kurdystan - stanowił przedmiot wiekowej rywalizacji persko-tureckiej; po I woj. świat. W. Brytania próbowała uzyskać nad tym obszarem mandat Ligi Narodów dla siebie , lecz po oderwaniu części bogatej w złoża ropy na rzecz Iraku zrezygnowała z popierania dążeń kurdyjskich; Turcy prowadzą politykę asymilacji mieszkającej w ich państwie ludności kurdyjskiej, co było przyczyną powstań 1922, 1924, 1946 i akcji terrorystycznych Partii Pracujących Kurdystanu w końcu XX w.; podobnie dzieje się w Iraku, gdzie powstanie 1961-70 za...PETERSBURG Petersburg, Pałac Puszkina
miasto obwodowe i port w Rosji w delcie Newy, nad Zat. Fińską; pow. 670 km2, zespół miejski ok. 1439 km2; 4,9 mln mieszk. (2000); gł. m. kraju po Moskwie; przem. maszynowy, stoczniowy, elektroniczny, hutniczy, chem., włókienniczy, odzieżowy, skórzany, drzewny, poligraficzny, materiałów bud., spoż.; lotnisko międzynarodowe; 41 szkół wyższych (uniw. zał. 1819), ok. 180 inst. nauk.; obserwatorium astr. w Pułkowie; filharmonia zał. 1862; Teatr Opery i Baletu; liczne muzea (największe Ermitaż, Morskie); zabytki z XVIII w.: Pałac Zimowy, klasztor Smolny z soborem; pałac Marmurowy; z XIX w.: sobory Kazański i św. Izaaka, Admiralicja, Inst. Smolny, Giełda Morska, pałace Senatu i Synodu, Michajłowski; Teatr A.S. Puszkina (dawn. Aleksandryjski) i in.; wznoszone od 1703 przez architektów ros. i zagr., sprowadzonych przez cara Piotra I; 1712-1918 stol. Rosji: 1715 zał. Akad. Morska, 1724 Akad. Nauk, 1733 Szkoła Med., 1773 Inst. Górn.; 1825 ośr. powstania dekabrystów...ŻEROMSKI Leon Wyczółkowski, Portret Stefana Żeromskiego z synem, 1904
Stefan Żeromski
Stefan Żeromski
pisarz i publicysta; po gimnazjum w Kielcach studia w W-wskim Inst. Weterynaryjnym (1886-88), które musiał przerwać z powodów materialnych; 1888-91 nauczyciel domowy, a następnie bibliotekarz w Pol. Muzeum Nar. w Rapperswilu i w Bibliotece Ordynacji Zamoyskich w Warszawie; 1909-12 mieszkał w Paryżu, od 1913 w Zakopanem; sympatyk PPS - początkowo związany z Piłsudskim, 1918 prezydent tzw. Republiki Zakopiańskiej; od 1919 w Warszawie, uczestniczył w akcji plebiscytowej na Warmii i Mazurach; współzał. Tow. Przyjaciół Pomorza, PAL, Związku Zawodowego Literatów Pol. (pierwszy prezes), a także polskiego oddziału Pen Clubu (1924); debiutował zbiorami nowel i szkiców powieściowych (Opowiadania, Rozdziobią nas kruki, wrony, Utwory powieściowe) będących wyrazem jego pasji społecznych, a także zaangażowania w sprawy narodowe; 1897 powieść autobiograficzna Syzyfowe prace opisująca młodzież poddaną rus...
|