|
|
Wielka literatura!
szarpnął się jeszcze i znieruchomiał.
W drzwiach pojawił się John. Twarz miał w tym samym kolorze co płócienna marynarka.
- Dodzwoniłem się do księdza - oznajmił bezosobowym głosem. - Zdawał się wiedzieć, o co chodzi. Powiedział, że będzie tu najszybciej, jak się da.
Popatrzył na krwawe plamy na piżamie Henry'ego. Podszedł do łóżka i przyklęknął przy przyjacielu.
- Jesteś ranny. Może zadzwonię jeszcze po pogotowie.
- Nie, nie - zaprotestował Henry. - Nie sądzę, by lekarze zrozumieli, co tu się stało. Idź tylko i przynieś mi z szafki w łazience bandaże. A potem zahacz jeszcze o barek i podaj mi butelkę z wódką.
Wolno i z wysiłkiem Henry zdjął resztki piżamy. Rany zadane mu przez Yaomauitla były głębokie, lecz wąskie. Przetarł je zrolowaną górą od piżamy. Potem, gdy John przyniósł mu bandaże i butelkę, spryskał to wszystko wódką dla odkażenia. Zacisnął zęby, gdy alkohol wypalał rany. Przykre uczucie znikło jednak wkrótce i bez większych kłopotów zdołał owinąć się bandażami.
nika. To są z pewnością złe ziemie - pomyślał.
Dotarł do niewysokiego zbocza wznoszącego się nad miasteczkiem. Teraz z bliska
widział ludzi spacerujących po drewnianych chodnikach i przekraczających ulice. Czasami
stado bydła przetoczyło się ze stukiem kopyt przez główną ulicę i poganiacze wymachiwali
do mężczyzn siedzących przed szynkiem i opierających buty o barierki, do których wiązali
wierzchowce. Wyblakła drewniana tablica głosiła: Gun Gulch, Arizona, 131 mieszkańców.
Najwidoczniej prawo kolta uporało się ze sto trzydziestym drugim członkiem tej zbiorowości.
Za drewnianymi fasadami budynków, na wzgórzu Kasyx dojrzał mały cmentarz usiany
krzyżami.
Miał już schodzić ku miastu, gdy nagle jego podczerwony czujnik zaczął piszczeć: pii-
pii-pii. Szukając jakiejś kryjówki na zboczu, rozglądał się też za tym, co nadchodziło. W tejże
chwili stanął przed nim Indianin, jakby wyszedł zza tekturowej skały w szkolnym
przedstawieniu. Nosił ogromny pióropusz z orlich piór, ok
kartę
dań.
- Czy jest pan sam? - zapytała.
- Zgadza się. Poproszę stolik dla jednej osoby.
Popatrzyła na jego stopy oblepione piaskiem.
- Zazwyczaj wymagamy od naszych gości, by wchodzili na salę restauracyjną w
obuwiu - powiedziała.
John popatrzył pod nogi.
- Ach, tak... Cóż, zgubiłem buty w morzu. Właściwie to zostawiłem je na plaży,
kiedy się kąpałem, i ktoś je sobie zabrał. Wie pani co? Będę trzymał nogi pod
stołem w czasie jedzenia, dobrze?
Mimo że był spięty i spodziewał się w każdej chwili ujrzeć w drzwiach
restauracji dwóch typów w marynarkach, zdołał posłać kelnerce jeden ze swych
najbardziej czarujących uśmiechów.
- No dobrze - zgodziła się uprzejmie i poprowadziła go do stolika w rogu sali,
skąd rozpościerał się wspaniały widok na plażę. Podała Johnowi kartę dań. - Co
chciałby pan zamówić?
John znów zerknął w kierunku wejścia. Dziwił się, że nie widzi jeszcze swych
prześladowców.
- Czy najpierw czegoś się pan napije?
- Co? - John był rozkojarzony
lonu, gdzie na krześle z wysokim oparciem siedziała
Season. W ręce trzymała dymiącego papierosa.
- Mam nadzieję, że nie doświadczasz żadnych poważnych kłopotów - powiedziała
głosem kruchym jak chińska porcelana.
- To znaczy, masz nadzieję, że nie kłócę się zbyt często z Season. Czy to miałaś
na myśli?
Pani Hardesty zrobiła minę, jakby słowa syna sprawiły jej wielki ból.
- Nigdy nie miałam nic przeciwko tej damie, jednak nie mogę się zgodzić, żeby
robiła z siebie delikatną panienkę na tej wielkiej farmie. Nie mam nic przeciwko
modzie i elegancji, ale czy sprawiła już sobie kalosze?
- Mamo, nie zaczynaj wszystkiego od początku. Season stopniowo i bardzo mądrze
aklimatyzuje się w South Burlington. Bądź co bądź jest to ogromna odmiana w
stosunku do Nowego Jorku. To przecież ogromny szok dla Season, taka nagła zmiana
warunków życia. Musimy dać jej dużo czasu, żeby się do tego wszystkiego
przyzwyczaiła.
- No cóż - westchnęła pani Hardesty z dezaprobatą. Wykrzywiła ust
ująca tę scenę Della uśmiechnęła się leciutko
pod nosem. Uśmiech ten mógł nie znaczyć nic albo bardzo wiele.
ROZDZIAŁ VII
Intensywne poszukiwania przeprowadzone podczas weekendu przez piętnastu
ochotników ze straży pożarnej z St Louis zakończyły się wykryciem pięciu
radioaktywnych izotopów w elewatorach zbożowych na nabrzeżach i stwierdzeniem,
że skażone jest całe ziarno oraz mąka w promieniu sześciu mil od centrum miasta.
Izotopy zabrano do Krajowego Centrum Badań Radioaktywności w Kokomo w stanie
Kolorado. Testy przeprowadzone tam w poniedziałek późnym popołudniem wykazały,
że każdy z nich zawiera przerażająco wielką dawkę radioaktywnego kobaltu-60.
O godzinie 23.43 tego samego dnia o odkryciu poinformowano prezydenta, który
nakazał bezzwłocznie zniszczyć radioaktywną żywność. Miała zostać wywieziona na
morze i zatopiona w głębinach niedaleko Miami, pod nadzorem ekspertów Marynarki,
Biura Energii Atomowej i FBI. Prezydent z naciskiem podkreślił, że "sprawą
na
yło
najistotniejsze.
- Bill! - zawołał Peter z fałszywą jowialnością. - Jak się masz?
- Cholernie dużo biegam i cholernie dużo czekam ostatnio - stwierdził Bill
tonem, który od biedy można by uznać za uprzejmy. - Próbuję się czegoś
dowiedzieć o tym twoim kryzysie zbożowym, ale zaczynam się czuć jak Indianin
krążący dookoła osadników, którzy otoczyli się kołem z wozów. Wiem, że w środku
są skalpy, Peter, ale nie mogę się tam dostać.
- Czy kontaktowałeś się z biurem prasowym Departamentu Rolnictwa?
- A co myślałeś? Wczoraj, dziś rano i jeszcze raz dzisiaj po południu. Ciągle
powtarzają to samo: "Tak, panie Brinsky, to poważny problem, tak, panie Brinsky,
obszar zniszczonej pszenicy powiększa się, tak, panie Brinsky, odnotowaliśmy
pojawienie się zarażonych obszarów również w innych stanach. Nie, panie Brinsky,
w pełni kontrolujemy sytuację. Nie, panie Brinsky, nie przewidujemy w skali
kraju plonów niższych o więcej niż dziesięć procent.
- Czyli wszystko jest jasne
długopisy
| apartments in florence italy
| schody drewniane
| stropodachy
| wierszyki
Najlepsze aukcje!
Czas na kawa3y!
Wchodzi Jasiu do klasy i puszcza baka (pierdzi). - Oj Jasiu, nieladnie - karci go nauczycielka. - nieladnie ? to moze sproboje jeszcze raz.
Lechu stawia codziennie przed pojsciem spac dwie szklanki na nocnym stoliku. Jedna jest z woda, druga pusta. Bowiem gdy budzi sie w nocy to czasem chce mu sie pic, czasem nie.
Pewna facetka chciala sie przypodobac mezowi, wiec poszla do fryzjera i "strzelila" sobie extra fryz. Przychodzi do domu .. a maz nic.. czyta gazete nawet nie zauwazyl zadnej zmiany.. Na nastepny dzien mysli: "Trzeba sobie zrobic porzadny makijaz to na pewno zauwazy.." Tak tez zrobila. Przychodzi do domu a maz nic nie zauwazyl. Facetka na trzeci dzien poszla kupic jakies wdzianko. Ale maz nic dalej nie zauwazyl..wiec sobie mysli on mnie w ogole nie zauwaza.. jutro zaloze maske przeciwgazowa.. Nazajutrz siedza sobie przy obiadku. Maz spoglada znad gazety, patrzy, patrzy i mowi: - A cos ty sobie ku..a brwi ogolila ???!?
Pytaja bace: - Czy te trzy dziewczynki sa twoimi corkami ? Baca: - No. - Ale one urodzily sie tego samego dnia ?! - No... - ... w odstepach pietnastominutowych !!! - No to co ?! Ja mom rower ...
- Co obecnie mowi policjant, kiedy lapie zlodzieja na goracym uczynku? - Jestes aresztowany, paragraf dziesiaty, przykazanie siodme!
Przychodzi mlody chlopak do lekarza. - Panie doktorze. Mam jedno jadro sine. Lekarz zbadal i mowi: - Uuuu, rak. Trzeba amputowac. Szybko wykonal operacje i pozegnal sie z pacjentem. - Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jadro cale sine. - Rak. Trzeba amputowac. Nazajutrz znow ten sam chlopak. - Niestety panie doktorze. Przenioslo sie na moj interes. Lekarz nie dowierza, bada, bada i w koncu mowi: - Eeee, panu to tylko dzinsy farbuja...
Hrabia opuszcza hotel i oddajac klucz mowi do recepcjonisty: -Zas?a?em ?˘ko. -To bardzo dobrze. -Oj, nie ba?dzo.
energia psychiczna, dzieki czemu mamy ta liste HIHOT. - Jakie sź zakrty na rzece w Wźchocku ?? - Takie, e ryby na wiraach wypadajź...
W bardzo zlym humorze fukajacy mis, chodzi po lesie, szukajac komu by tu guza nabic. Nawinal mu sie zajac: Mis: Czego ty zajac po lesie bez czapki sie wloczysz? Zajac: No, bo, ja tego ... Mis: SRU! zajacowi w leb! Troche mu to ulzylo, ale nie na dlugo. Po jakims czasie, znowu zrobil sie chmurny, znowu szukal kogos, na kim moglby sie wyladowac. Spotkal wilka, zwierzyl mu sie, wilk mu poradzil aby poszli do zajaca. Mis: Ale juz dalem zajacowi raz... Wilk: Co sie tam bedziesz przejmowal, daj mu jeszcze raz! Mis: Ale, za co? Wilk: Popros go o papierosa. Jak ci da z filtrem, to mu chlasniesz bo chciales bez filtra, a jak ci da be filtra ... Mis: No dobra... Ida, spotykaja zajaca: Mis: Te, zajac daj papierosa! Zajac: A z filtrem, czy bez filtra? Mis: ... A czego ty zajac ciagle po lesie bez czapki sie wloczysz?
Opisy gg!
uczymy sie przez całe zycie kochac tylko czy zycie ma sens?
quel nationalite ?Je suis polonais je suis tres bien
CzekAm na CieBie..CzeMu niE stAnieSz naMojEj droDze?
I
W minutę powstał nowy kraj - Tęsknota gdy Ty odeszłaś ode mnie ...
Kazda laska peka z dumy gdy ja bzykasz w dresach Pumy
Aby życie miało smaczek raz dziewczynka raz chłopaczek
Znów sie zepsułeś , i wiem co zrobie , dam Ci buzi
Chcesz przeczytać mój opis..? 5 zł! :D
Kto szuka przyjaciela bez wad, pozostanie bez przyjaciela.
Co zaszkodziło, to nauczyło.
MaM TyLkO DwIe AmBiCjE PiErDoLiC ŻyDóW OrAz PoLiCjE:) thc forever
kochaj i baw się i łap z życia ster bo każdy jak myszka maszanse na se
Nie chce ranic nie chce krzywdzic nie chce nic mowic bo to klopoty !!!
stworzyl mnie bog bo lubi piekno-ciebiie bo ma poczucie humoru
aromat klubowych jak z rur wydechowych
ChcĘ Się WzNieśĆ ponaD Czas POnaD Śmierć...
Nie schylaj czoła w trudzie i w pocie by oddac serce byle idiocie !!!
KiedyśByłySpaceryIpocałunkiDziśToWszystkoJużTylkowWspomnienia!
Dlaczego kochamy najmocniej, wtedy gdy miłość umiera?
Nauka jest jak kurwa ciągle lerzy a ja ją pierdole
Przebywanie z Toba usuwa potrzebę używania wielu słów.
Jestes Ale Cie Niema Jestes Kiedy Nietrzeba Jestes Wychodzisz Zcienia Kocham Cie
Carpe diem - życie jest krutkie...
Ala ma kota a ja mam kaca :/
Wiedza powszechna!
Francja. Ludność.
Francja. Ludność. Pod względem liczby mieszkańców F. zajmuje 4. miejsce w Europie. Jej udział w ogólnej liczbie ludności tej części świata (bez Rosji) spadł z ok. 35% w XVI w. do 25% w XVIIXVIII w., 17,5% w 1850, 14 % w 1900 i 10% w 2000. Jednym z najważniejszych powodów było obniżenie przyrostu naturalnego, zwł. w okresie międzywojennym, kiedy w niektórych latach bywał on nawet ujemny. Przyrost naturalny wynosi 2,8‰ (2006); wzrost liczby ludności kraju jest w dużym stopniu spowodowany imigracją, gł. z krajów Maghrebu, Portugalii, Turcji, Włoch, Hiszpanii, Czarnej Afryki; 1992 było we Francji ok. 3 mln obcokrajowców, w tym ok. 50 tys. obywateli pol.; Polonia liczy ok. 800 tys. osób i jest skupiona gł. w regionach NordPas-de-Calais i Paryskim. Francuzi (urodzeni we Francji) stanowią ok. 90% ogółu ludności. Struktura wiekowa społeczeństwa jest typowa dla większości krajów rozwiniętych: 37,9% ludności w wieku poniżej 30 lat, 16,4% w wieku 65 lat i powyżej (200...Afryka. Historia. Afryka w okresie niepodległości.
Afryka. Historia. Afryka w okresie niepodległości. Zdobywanie niepodległości przez kraje afryk. trwało długo i było niezwykle trudne, a ludy Afryki osiągnęły ją 2 drogami: w rezultacie walki zbrojnej i na drodze pokojowej, dzięki przekazaniu Afrykanom władzy przez metropolie. Do zbrojnych powstań antykolonialnych doszło jedynie w kilku krajach: Madagaskarze (194748), Kenii (powstanie Mau-Mau 195257), Algierii (powstanie 195462), Kamerunie (powstanie Bamileke 195659), portugalskich koloniach Angoli, Mozambiku i Gwinei (lata 60. i 1. poł. lat 70.), Rodezji (196579) i Namibii (196688). Wszystkie pozostałe kolonie afryk. uzyskały niepodległość na drodze pokojowej, gdy metropolie ustępowały pod międzynar. naciskiem, licząc jednocześnie na zachowanie wpływów polit. i gospodarczych. Istotne znaczenie miała również zapoczątkowana u schyłku lat 40. konfrontacja kapitalizmu i komunizmu, gdyż ZSRR i jego sojusznicy poparli wyzwoleńcze dążenia ludów af...biotechnologia
biotechnologia [gr. bíos życie, téchnē sztuka, rzemiosło, lógos słowo, nauka], interdyscyplinarna dziedzina nauki posługująca się wiedzą z biochemii, mikrobiologii i nauk inżynieryjnych, obejmująca różne kierunki techn. wykorzystania materiałów i procesów biol. (w szczególności obejmuje procesy biosyntezy i biotransformacji przebiegające z udziałem drobnoustrojów, kultur tkankowych roślinnych i zwierzęcych in vitro oraz enzymów, a także izolację otrzymanych w ten sposób bioproduktów). Na jej podstawie opracowuje się technologie realizowane w skali przem.; wytworami b. są białka stosowane jako katalizatory w produkcji innych substancji lub stanowiące produkt końcowy (leki, szczepionki) oraz nowe transgeniczne organizmy: bakterie, grzyby, owady, rośliny i zwierzęta powstałe w wyniku wprowadzenia do nich obcych genów (transgenów), a także nowe metody terapii genowej, zestawy odczynników diagno...Bułgaria. Film.
Bułgaria. Film. Produkcję filmów rozpoczęto w Bułgarii w latach 20., realizowano jednak niewiele pozycji (gł. prywatnie); jednym z pionierów bułgarskich filmu był W. Gendow. Po upaństwowieniu kinematografii 1948 zaczęto rozbudowę infrastruktury produkcyjnej i sieci kin, a także szkolenie kadr film. w Sofii oraz w szkołach film. za granicą; w latach 50. oprócz twórców starszego pokolenia (m.in.: B. Borozanowa, A. Marinowicza, Z. Żandowa) tworzyli młodzi filmowcy (m.in.: D. Dakowski, B. Szaralijew, Ch. Piskow, N. Korabow, R. Wyłczanow, B. Żelazkowa, L. Kirkow oraz w operator i późniejszy czołowy reż. W. Radew); nad twórczością film. lat 50. zaciążyły schematy socrealizmu, które w początkach lat 60. zaczęli przezwyciężać twórcy nowych prądów artyst. (Piskow, Żelazkowa, Wyłczanow, Korabow, Radew); przeł. lat 60. i 70. charakteryzował się wprowadzeniem przez młode pokolenie reżyserów problematyki dotyczącej tzw. nowej inteligencji (G. Ostrowski, T. Stojanow, M. Andonow, L. Stajkow...
Encyklopedia!
SIENKIEWICZ Henryk Sienkiewicz, rękopis Quo vadis, 1894-98
Olga Boznańska, Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz
prozaik, publicysta, jeden z najwybitniejszych powieściopisarzy pol.; od 1855 związany z Warszawą, gdzie studiował prawo, filologię, a wreszcie historię na uniw., który opuścił nie składając egzaminów końcowych; 1869-87 związany z prasą w-wską: "Niwą" (najpierw reporter, potem współwłaściciel) i "Słowem" (red.); 1876-78 przebywał w Ameryce Płn. (Kalifornia), gdzie przy współudziale m.in. H. Modrzejewskiej zamierzał założyć komunę rolną; od 1879 często wyjeżdżał do uzdrowisk Europy Zach., opiekując się śmiertelnie chorą na gruźlicę żoną (Maria z Szetkiewiczów), a po jej śmierci (1885) sam się tam lecząc; 1886 podróżował do Konstantynopola, Aten, Neapolu, Rzymu, 1888 do Hiszpanii, a 1890/91 do Zanzibaru (safari myśliwskie); pracował intensywnie także w czasie podróży, publikując swe utwory w prasie w-wskiej, krakowskiej, lwowskiej, poznańskiej, zdobywając ogromny rozgłos w kraju i za...SKRZYPCE skrzypce
instrument muz. z grupy chordofonów smyczkowych; jego zasadniczą część stanowi podłużne pudło rezonansowe o charakterystycznych, głębokich, elipsowatych wcięciach bocznych (talia), składające się z płyty wierzchniej (wykonanej z drewna świerkowego) z symetrycznymi otworami w kształcie litery f (tzw. efy) i płyty spodniej, lekko wypukłej (wykonanej z drewna jaworowego), połączonych boczkami (także jawor); w płytę wierzchnią wkleja się żyłkę, chroniącą ją przed pękaniem; pudło, ze względu na duże ciśnienie akustyczne, jest wzmocnione świerkową beleczką, wklejaną wzdłuż, pod najniższą struną; drgania z płyty wierzchniej są przenoszone na płytę spodnią przez precyzyjnie ulokowany słupek (tzw. dusza), prostopadły do osi instrumentu; pomiędzy otworami w płycie wierzchniej znajduje się podstawek (jawor), podtrzymujący struny i przenoszący ich drgania na korpus; do dolnej części pudła przymocowany jest trójkątny strunociąg (drewno mahoniowe), z górnej wychodzi szyjka (jawor), zakoń...NORWESKA SZTUKA Norweska sztuka: rzeźby E. Vigelanda, Park Frogner, Oslo
Norweska sztuka: skansen w Lillehammer
najstarsze ślady kultury materialnej na terenie Norwegii pochodzą sprzed 7500-8000 lat, gł. z tzw. szlaku przodków pomiędzy m. Frederikstad i Skjeberg; megalityczne grobowce, kurhany, kręgi kamienne, rysunki naskalne (sceny z ówczesnego życia, m.in. statki z załogą wioślarzy - w Bagby, ok. 1000 p.n.e.); w poł. II tysiąclecia p.n.e. rejon Skandynawii zaczął wydzielać się z kręgu eur. kultury brązu, tworząc własną sztukę o specyficznych cechach. Liczne są pozostałości wysoko rozwiniętej kultury materialnej wikingów (VIII-X w.): resztki miast (np. Skiringssal), domów, łodzie zdobione ornamentem geometrycznym; mistrzowsko opanowali oni obróbkę drewna (dachy, statki), doświadczenia uzyskane w budowie statków wykorzystywali przy budowie świątyń. W następnych stuleciach tereny Norwegii pozostawały w izolacji od reszty Europy, powstała tam odmienna architektura (gł. drewniana - np. charakterysty...MARS Mars
czwarta w odległości od Słońca planeta Układu Słonecznego; mniejsza od Ziemi: promień równikowy 3400 km, masa 0,107 masy Ziemi; spłaszczenie 0,0091; albedo 0,16; obiega Słońce w czasie 686,738 dni po orbicie o wymiarach: półoś wielka 227,9 mln km, mimośród 0,09338; nachylenie orbity względem ekliptyki 1°50'59"; okres obrotu dookoła osi 24h37m22,6s (zbliżony do doby ziemskiej); nachylenie równika do płaszczyzny orbity dookoła Słońca blisko 24º – prawie takie jak Ziemi (analogiczne pory roku, lecz trwające prawie dwukrotnie dłużej ze względu na dłuższy czas obiegu dookoła Słońca). Odległość M. od Ziemi waha się od 55,5 do 400 mln km; maksymalna jasność 2m,7 (wtedy największa jasność po Księżycu i Wenus na nocnym Niebie). Pow. M. i jego atmosfera zostały stosunkowo dobrze poznane dzięki sondom kosmicznym i lądownikom (amer. Mariner, Viking, Mars Pathfinder, Mars Global Surveyor, i Mars Odyssey oraz radzieckie Mars). Pow. M. jest bardzo różnorodna: kratery (w większości ...
|