|
|
Wielka literatura!
ymi dźwiękami od magazynów, wody
i statków. Ruszył w kierunku biur pewnym krokiem człowieka, który od dwudziestu
lat wykonuje te same, nudne czynności. Nie rozglądał się ani na prawo, ani na
lewo.
Kiedy wszedł do biura, był już tam jeden z inspektorów zabezpieczenia - John
Denver, młody chłopak o bladej twarzy i ledwo widocznym, jasnym wąsiku. Palił
papierosa i przeglądał jakiś magazyn z serii "tylko dla mężczyzn". Znajdował się
tam również Errol Marx z kompanii zbożowej, facet w grubych okularach o ciężkiej
oprawie i na dodatek zupełnie łysy.
- Jesteś gotowy do wypłynięcia? - zapytał Hermana.
- Jak tylko zakończymy papierową robotę - odparł zapytany.
Marx wziął do ręki długopis.
- Cholernie dużo czasu straciliście na załadowanie tego zboża - westchnął.
Herman nic nie odpowiedział. Nie jego sprawą było tempo pracy dokerów. Powolnym
ruchem sięgnął do kieszeni po zapałki.
Ciszę, jaka zapadła, przerwał dopiero inspektor zabezpieczenia.
- Wiecie co, to jest niespraw
e zostanie zebrany
ani funt pszenicy? Że South Burlington nie da w tym roku żadnych plonów? A kto
wie, jak będzie w roku przyszłym?
- Zboże jest ubezpieczone, prawda? - zapytała pani Hardesty. - Dobrze, że twój
ojciec tego nie widzi - westchnęła. -Gdyby żył, z pewnością złoiłby ci skórę.
- Pani Hardesty, Ed nic tu nie zawinił - powiedziała Season.
Starsza pani podniosła głowę jeszcze wyżej, bardziej niż przed chwilą
przypominała polującego orła.
- Biedni farmerzy zawsze zwalają winę na wszystko do okolą, nie widzą jej tylko
u siebie. Susze, powodzie, wichry, pasożyty, wszystko jest dobrym
usprawiedliwieniem.
- Mamo, jeszcze chwila, a zwariuję.
Znów zadzwonił telefon. I znów na linii był Willard.
- Właśnie skończyłem rozmowę z doktorem Bensonem. Powiedział, żebym oglądał
dziennik lokalny o drugiej trzydzieści. Zdaje się, że stanowy Departament
Rolnictwa przygotował jakieś oświadczenie.
Ed wyciągnął rękę w kierunku telewizora i wykonał ruch nakazujący Season
na
za szybko, lecz wytrwale, po cichu, niepowstrzymanie - wprost ku drzwiom swego własnego mieszkania.
Drzwi mieszkania rozwiały się jak brunatna mgła, znalazła się w salonie. Nagle pomyślała o swym akcie wiszącym nad telefonem. Może ktoś ujrzał go i uznał za nieprzyzwoity. A może wziął ją za dziewczynę bez moralności, gotową przespać się z każdym, kto zechce ją mieć? Chciała obrócić się, sprawdzić, czy portret jest na swoim miejscu, lecz szyja pozostawała wciąż w bolesnym imadle stężałych mięśni. Zapomniała, że miała poszukać telefonu.
Przepłynęła do sypialni. Panowała tu ciemność, nieprzenikniona ciemność. Drzwi zamknęły się same za nią cicho i szczelnie. Wysiliła oczy, by dojrzeć łóżko, ostrożnie wyciągnęła ręce, chcąc rozpoznać w ciemności drogę. Znalazła je. Położyła się.
Teraz odniosła najdziwniejsze z możliwych wrażenie, że sen już się skończył, że to, co dzieje się teraz, jest najzupełniej realne. Przesunęła dłonią po łóżku, wyczuwając zmięte prześcieradło. Słyszała tyka
ytarzem.
- Raymond, na litość boską! - krzyknął za nim Michael.
- Co się stało? Kto to jest? - zapytał Victor, który zrównał się z nim krokiem.
- Raymond Moorpath, zachowujący się jak pies, który zwędził ze stołu niedzielną pieczeń.
Victor zajrzał za uchylone drzwi, a potem odwrócił się z poważnym wyrazem twarzy do Michaela.
- Bardziej, jak patolog, który przygotował do sekcji doktora Ricea.
Michael wszedł do środka. Znajdowali się w jednej z najnowocześniejszych sal na bloku pooperacyjnym Boston Central, ze wszelkiego rodzaju sprzętem monitorującym i służącym podtrzymaniu życia, jakiego ktoś mógł kiedykolwiek potrzebować. Doktor Rice leżał na stojącym pośrodku łóżku; jego nogi chroniła specjalna klatka. Podłączony był do nosowej kroplówki i monitora McClaryego. Jego twarz miała odcień żółtawej szarości.
Monitor brzęczał głośno, sygnalizując wstrzymanie pulsu, oddechu i aktywności mózgowej, a także stałe obniżanie się ciś
stanie niczemu zapobiec.
- Chodź - powiedział pan Hillary. Złapał w szponi uścisk ramię Michaela i pociągnął go w stronę tapczanu.
Michael czuł, jak ogarnia go ślepa furia, wstyd i głębokie upokorzenie. Patsy leżała przed nim, naga i bezbronna, i każdy z obecnych mógł oglądać jej miękkie piersi, bladoróżowe brodawki i splątaną gęstwę jasnych włosów łonowych. Nagość Patsy była czymś intymnym. Nagość Patsy była czymś, co należało tylko do nich dwojga, kiedy Jonas od dawna spał w swoim pokoju, w oknie sypialni świecił księżyc, a morze szeptało im kołysanki.
- Patsy - szepnął, chcąc wyjaśnić, że jest mu przykro, że nigdy nie chciał, aby do tego doszło. Boże Wszechmogący, któż by się przejmował, że świat rządzony jest przez liliowobiałych chłopców, że zabijani są prezydenci, wybuchają wojny i palą się miasta?! Któż by się tym wszystkim przejmował, gdyby zhańbiono mu ukochaną żonę?
- Spodoba ci się to, Michael - powiedział pan Hillary. - Nie wiem, w jakim
idzi w człowieku.
- Naprawdę? Co takiego się widzi?
- Zagubienie na twarzy.
- Uspokoję pana, wcale się nie zagubiłem. Doskonale wiem, gdzie się znajduję i dokąd idę, i naprawdę nie potrzebuję pomocy od nikogo. Szczególnie od pana.
- Pan mnie źle zrozumiał. Kiedy mówię zagubiony", nie chodzi mi o zagubienie w sensie geograficznym. Jest pan zagubiony" w tym sensie, że nie wie pan, co, do cholery, teraz robić.
41
Frank zatrzymał się, sięgnął do kieszeni koszuli i podał starcowi dziesięciodolarowy banknot. Ten wziął pieniądze i pomachał nimi.
- Za co to?
- Za usługę filozoficzną. A teraz zechce mnie pan zostawić samego?
Starzec wykrzywił usta w teatralnym, przesadzonym wyrazie konsternacji.
- Nie jestem wędrownym naciągaczem, proszę pana. Po prostu wskazuję ludziom drogę. Widzę po nich, kiedy ich życie znajduje się w impasie.
- Cóż, to wielki dar. A teraz, jeśli pan pozwoli... -Frank wykonał ręką gest, jakby go odpychał.
Starzec pozostał na miejscu, Frank przyśpieszył
Jachty motorowe
| branze
| pisanie prac
| tonery lublin
| torebki damskie
Najlepsze aukcje!
Czas na kawa3y!
Klient do kelnera: -Panie starszy, czy ta orkiestra gra na zamowienie ? -Oczywiscie. -To niech zagra w domino !
- Dlaczego ostatnio oczy so?tysa wiszź na dbie? - Bo sźsiad powiedzia? "oczywi?cie"
- Dlaczego milicjanci maja guziki na rekawach? - Zeby nie wycierali w nie nosow. - A dlaczego te guziki sie tak blyszcza? - Bo wycieraja.
U pewnego gorala na kwaterze zatrzymalo sie mlode malzenstwo. Gospodarz zauwazyl, ze kazdej nocy w ich pokoju pali sie swiatlo. Zaciekawiony podejrzal przez okno, co tez robia jego goscie i zobaczyl, ze leza nago w lozku i uprawiaja milosc. Rano zwraca im uwage:
- Sluchajcie, teraz elektrycznosc bardzo droga, a przeciez to, co robicie w nocy w lozku, mozna robic po ciemku... - A probowaliscie gospodarzu robic to ze swoja stara przy swietle? - Nie... - Wiec sprobujcie! Zobaczycie, jak bedzie fajnie! Rano wczasowicz pyta gospodarza: - Sprobowaliscie? - Tak! - No i lepiej bylo? - Mnie tam wszystko jedno, ale dzieciaki mialy ucieche...
- Daje glowe, ze moj klient jest niewinny! - stwierdza adwokat. - Proponuje, zeby glowe obroncy wlaczyc do akt! - stawia wniosek prokurator.
qa1
Q: How many IBM cpu's does it take to do a logical right shift? A: 33: 1 to hold the bits and 32 to push the register.
qa2
Q: How many Martians does it take to screw in a lightbulb? A: One and a half.
qa3
Q: How many heterosexual males does it take to screw in a light bulb in San Francisco? A: Both of them.
qa4
Q: Where does virgin wool come from? A: Ugly sheep.
- Panie doktorze, mam juz osiemdziesiat lat i wciaz uganiam sie za spodniczkami! - No to gratuluje panu! - Ale ja nie pamietam po co to robie...
facet poklocil sie ze swoja zona i wieczorem zostawia jej na szafce nocnej kartke: "stara, obudz mnie o szostej bo sie spoznie do roboty!". Budzi sie rano, patrzy na zegar, a tu juz 9. Wsciekly chce przylozyc zonie, ale patrzy sie, a tu na szafce jest kartka: "wstowej stary, juz szosta!".
- Pan jest w duzo lepszej sytuacji niz ja - mowi kierowca do potraconego pieszego! - Ja w lepszej - dziwi sie poszkodowany - Pan jest przynajmniej trzezwy
Jest lekcja. Pani bawi sie z dziecmi w zgadywanki. Dzieci zadaja Pani zagadki, a Pani stara sie odpowiedziec, w miare swych (skromnych) mozliwosci. Przychodzi kolej na Jasia. Jas wstaje i pyta: "Co to jest: dlugi, czerwony i czesto staje?". Pani zaczerwieniona na buzi wola: "Jasiu, jak ty mozesz takie swinstwa..." A Jas na to radosnie: "To autobus, prosze Pani, ale podziwiam Pani tok myslenia!"
Opisy gg!
Życie jest jak bańka mydlana- łatwo znika
.:: (za) baw się (ze) mną ::.
PoMÓżcIe ... NieWiEm Co ZrOBić ŻeBY ZnaLEźć GdZiE wPisaĆ oPiS :( !!
Kocham... Jak to łatwo powiedziec...
..myśle o Tobie w wieczory zimne i pytam czemu nie jesteś przy mnie ?
Nie dobrze jest mieć z katem na pieńku
Ach, co za oszczędność czasu zakochać się od pierwszego wejrzenia!
CHUJ W DUPE POLONI
RadiO MaRyJa 666mhz :]
mówiła palma do palmy weźmy sobie i zapalmy
... i wywre na Tobie swą pomste w zapalczywym gniewie...
CHWDP-chodźmy wszyscy do pizzeri
Pokochaj mnie tak jak ja cie kocham...
Kiedy jesteś blisko płonie we mnie wszystko
..nie wiem dlaczego Ty mnie rzuciłeś....naszą miłością wzgardziłeś...
-o jezu. -No właśnie....
Jeśli kogos kochasz...wiek i odległośc sie nie liczy!
Miłość to uczucie głupie; zaczyna się na ustach, a kończy na d...
Przyjdzie czas kiedy moje serce zacznie znowu dla kogoś bić!!
Pocałuj mnie w dupe i jak guwno poczuj się bo ze wszystkich sił....
Opis jak opis nic ciekawego ?
bamboocha jest wszędzie;];]
ja mam jedenaście lat ty masz jedenaScie lat przed nam-7up
W życiu piękne są tylko chwile.
<<< W Zyciu Piekne Sa Tylko Chwile>>>
Wiedza powszechna!
złoże,
złoże, naturalne nagromadzenie kopaliny w skorupie ziemskiej lub na jej powierzchni, w takiej formie i ilości, które umożliwiają jej gosp. wykorzystanie obecnie lub w przyszłości. Czynnikami decydującymi o uznaniu skupienia kopaliny za z. są: wielkość zasobów kopaliny, zawartość składnika użytecznego w kopalinie (np. procentowa zawartość metalu w rudzie) i jej parametry jakościowe (np. skład chem. i miner. umożliwiające zastosowanie wydajnych technologii przeróbki), budowa geol. terenu, forma utworów geol. zawierających kopalinę, warunki eksploatacji górniczej (np. zawodnienie, występowanie gazów, aktywność sejsmiczna) oraz czynniki gosp.-ekon.: ceny surowców miner. uzyskiwanych z kopaliny, poziom techniki górniczej, koszty budowy zakładu górniczego; ważne jest też położenie geogr., które wpływa zasadniczo na możliwość wykorzystania z., co jest uzależnione od warunków klim., zaludnienia obszaru, sieci komunik., czynników ochrony środowiska (parki nar., rezerwaty) oraz czynników waru...Stany Zjednoczone. Film.
Stany Zjednoczone. Film. Kinematografia amer. ma duży udział w narodzinach i rozwoju przemysłu film. oraz sztuki film.; konstruktorzy i technicy amer. wnieśli istotny wkład w wynalazek kinematografu i jego udoskonalenie (m.in. G. Eastman, Th.A. Edison), a następnie we wprowadzenie dźwięku, prace nad kolorem, technikami panoramicznymi, montażem elektronicznym itp. Kino amer. stworzyło nowe własne gatunki film., takie jak western, musical, rozwinęło burleskę i komedię film., wywarło zasadniczy wpływ na rozwój film. dramatu obyczajowego i kryminalnego; kinematografia amer. stała się dla wielu kinematografii eur. wzorem do naśladowania, doprowadziła do perfekcji tzw. system potokowy w produkcji film. i star system” w dziedzinie kultury masowej; kinematografia ta jest nieustannie potentatem produkcji film. na świecie, choć znaczenie Hollywood osłabiła konkurencja telewizji oraz rynek kaset wideo; wytworzyła swoistą mitologię ( fabryka snów”), której poświęcili li...Sułtani tureccy z dynastii osmańskiej i prezydenci Turcji
Turcja. Sułtani z dynastii osmańskiej i prezydenci Sułtani tureccy z dynastii osmańskiej i prezydenci Turcji ok. 1299 1922 Dynastia osmańska, sułtani ok. 1299 1324 Osman I 1324 1360 Orchan 1360 1389 Murad I 1389 1402 Bajazyt I 1402 1411 Sulejman, zw. Çelebi 1411 1413 Musa 1413 1421 Mehmed I 1421 1451 Murad IIa 1451 1481 Mehmed II, zw. Fatih 1481 1512 Bajazyt II 1512 1520 Selim I 1520 1566 Sulejman Wspaniały, zw. Kânunî 1566 1574 Selim II 1574 1595 Murad III 1595 1603 Mehmed III 1603 1617 Ahmed I 1617 1618 Mustafa I, zw. Deli 1618 1622 Osman II 1622 1623 Mustafa I (powtórnie) 1623 1640 Murad IV 1640 1648 Ibrahim I, zw. Deli 1648 1687 Mehmed IV 1687 1691 Sulejman II 1691 1695 Ahmed II 1695 1703 Mustafa II 1703 1730 Ahmed III 1730 1754 Mahmud I 1754 1757 Osman III 1757 1774 Mustafa III 1774 1789 Abdülhamid I 1789 1807 Selim III 1807...Egipt starożytny. Historia.
Egipt starożytny. Historia. Starożytni Egipcjanie rozumieli historię jako powtarzaną co pewien czas rytualną odnowę wydarzeń z przeszłości; służyło temu m.in. święto Sed; odnowa ta, przebiegająca wg ustalonego schematu, obejmowała m.in. rytualne pokonanie tradycyjnych wrogów Egiptu (Nubijczyków i Azjatów) przez każdego nowego faraona po wstąpieniu na tron, a także konieczność odnowy i ciągłej rozbudowy świątyń; oficjalne przekazy hist. utrwalone na murach świątyń i stelach król. przedstawiają obraz zgodny z oczekiwanym, a nie rzeczywistym przebiegiem wydarzeń, stąd ich wartość źródłowa jest niepełna; do staroż. źródeł pisanych do historii Egiptu zaliczają się też listy królów (m.in. tzw. Królewski Kanon z Turynu, tzw. Kamień z Palermo) oraz sporządzona na ich podstawie kompilacja Manetona z 280 p.n.e.; na podstawie tych źródeł można odtworzyć chronologię względną panowania kolejnych władców i najważniejszych wydarzeń; ustalenie przybliżonej chronologii bezwzględnej stało się możliwe...
Encyklopedia!
ARCHEOLOGIA Archeologia: wykopaliska na Santorini
Archeologia: Wenus z Willendorf
nauka zajmująca się odkrywaniem i badaniem źródeł archeologicznych. Początki a. wywodzą się z kolekcjonerstwa zabytków, dopiero w XIX w. a. stała się metodą poznawania prehistorii (okres przed pojawieniem się źródeł pisanych) i protohistorii (dzieje społeczności, które nie wytworzyły własnych źródeł pisanych, lecz o których zachowały się informacje w źródłach innych kultur); a. zajmuje się również badaniem nowszych okresów dziejów (średniowiecze, czasy nowożytne). Badania prowadzone są przede wszystkim metodą wykopaliskową; z samego charakteru źródeł, którymi dysponują archeolodzy, wynika, że w sposób najpełniejszy udaje się rozpoznać kulturę materialną, podstawy gospodarki, różne dziedziny wytwórczości, budownictwo; badania cmentarzysk i miejsc kultu wnoszą wiele informacji o wierzeniach i kulturze duchowej dawnych grup ludzkich, z natury rzeczy jednak ten obszar aktywności człowieka jest w wielu aspektach nieuc...POMORSKIE WOJEWÓDZTWO Pomorskie województwo, Sopot - molo i Grand Hotel
Pomorskie województwo, Gdańsk, nadbrzeże Motławy
położone w płn. Polsce, nad M. Bałtyckim, we wsch. części Pobrzeży i Pojezierzy Południowobałtyckich; pow. 18 293 km2; 2,2 mln mieszk. (1999); gęstość zaludnienia (121 osób/km2) zbliżona do średniej krajowej (124); wysoko zurbanizowane, 68,8% ludności mieszka w miastach (średnia krajowa 61,9%); najw. z nich to: Gdańsk (stol.), tworzący z Gdynią (252 tys. mieszk.) i Sopotem (43 tys. mieszk.) tzw. Trójmiasto, zamieszkałe przez 462 tys. mieszk.; nadto Słupsk, Tczew, Starogard Gdański, Wejherowo, Malbork, Chojnice, Kwidzyń, Lębork. Utworzone 1 I 1999 z woj. gdańskiego, części słupskiego, elbląskiego i bydgoskiego; pod względem adm. dzieli się na 15 powiatów (bytowski, chojnicki, człuchowski, gdański, kartuski, kościerski, kwidzyński, lęborski, malborski, nowodworski, pucki, słupski, starogardzki, tczewski, wejherowski), 4 miasta na prawach powiatów grodzkich (Gdańsk, Gdynia, Słupsk, Sopot...PRUS Bolesław Prus
pisarz, publicysta, felietonista; jako czternastolatek znalazł się pod opieką brata - działacza frakcji "czerwonych", który wciągnął go do konspiracji; uczestnik powstania styczniowego, ranny, uwięziony; po uwolnieniu rozpoczął studia na wydziale matematyczno-fizycznym Szkoły Gł. w Warszawie, które przerwał 1868; podejmował różne prace (także jako robotnik w Warszawie), kontynuując samokształcenie, przede wszystkim w zakresie nauk ścisłych, dochodząc do znacznej wiedzy, którą spożytkował później jako popularyzator nowych osiągnięć techn., fiz. (m.in. szerzył znajomość zjawiska elektryczności), chem.; debiutował jako felietonista w czasopiśmie humorystycznym "Mucha", potem współpracował z "Kolcami", "Niwą" i "Kurierem W-wskim", w którym 1882-87 umieszczał cykl Kronik - różnorodnych pod względem gatunkowym wypowiedzi publicystycznych, stanowiących pierwowzór pol. felietonu; ten typ pisarstwa uprawiał także na łamach "Niwy", "Wędrowca", "Kuriera Codziennego", a Kroniki zł...SZLACHTA Szlachta polska w latach 1588-1632, ilustracja z książki Jana Matejki Ubiory w Polsce 1200-1795
(z niem. Geschlecht = ród) warstwa społ. powstała w Europie z rycerstwa pod koniec średniowiecza, w Polsce - w XIV-XV w.; uprzywilejowana pod względem prawnym, polit. i ekon. (posiadała dziedziczne prawo własności ziemi), z czasem stanowiąca oparcie władzy państwowej; na zach. Europy wyróżniano sz. wyższą, posiadającą tytuły arystokratyczne (książęta, hrabiowie) oraz niższą (baronowie, rycerze) - w Polsce do XVIII w. tytuły arystokratyczne były formalnie zakazane, o pozycji decydował majątek i koligacje; do XIX w. sz. zachowała przewagę polit. i gosp. nad innymi stanami; kultywowała swą obyczajowość, kulturę nawiązującą do etosu rycerskiego, dbała o czystość rodu, potępiając mezalians; w większości krajów Europy stanowiła 2-3% społeczeństwa, ale np. w Polsce i na Węgrzech ok. 8-10%, a w Szwecji ok. 0,3%. Uprzywilejowanie społ. sz. w Polsce wzrastało wraz z kolejnymi prawami i przywilejami...
|