Polska. Ludność. Regiony i grupy etnograficzne Zasadniczy trzon lud...

Na rynku polskim pokazuje się ostatnio coraz więcej diet kontroli wagi, najskuteczniejsze jednak są te, które zastępują zwykły posiłek więc na nie powinieneś zwrócić uwagę. Odchudzanie za pomocą tych diet jest proste i korzystne dla twojego organizmu
szukaj pracy za granicą
linux i mysql
wiadomości linuxowe
linux i lms
Najlepsze diety

 

Stały internet bez zobowiązań
Odważny, jak na polski rynek, sposób na sprzedaż stałego dostępu do internetu wybrała firma GTS Energis. Od dziś, 5 września, rusza nowa oferta MULTIMO, dzięki której klienci nie będą musieli martwić się o konsekwencję rezygnacji z usług tej firmy - zapewniają przedstawiciele spółki. (DI)

YouTube nie boi się TVN - aktualizacja
YouTube nie obawia się uruchomienia zapowiadanego wortalu multimedialnego grupy TVN. Polski nadawca obiecuje tymczasem, że nowe przedsięwzięcie wykroczy poza to, co oferują typowe serwisy filmowe. (tekst został zaktualizowany o autoryzowane wypowiedzi rzecznika TVN przesłane dopiero po wczorajszej publikacji) (DI)

Epoka światowej epidemii wirusów minęła
Cyberprzestępcom od lat nie zależy już na szokowaniu i zdobywaniu rozgłosu. Wolą niezauważenie przechwytywać nasze dane, czy włamywać się na konta bankowe i kraść pieniądze internautów. Najnowszy, półroczny raport Trend Micro stara się przedstawić najnowsze zagrożenia czyhające na nas w internecie. (DI)

Można już rejestrować domeny .pl na 5 dni
3 września uruchomiona została usługa Domain Name Tasting (DNT), która umożliwia sprawdzenie atrakcyjności danej domeny oraz korzyści, jakie mogą płynąć z jej posiadania, jeszcze przed zakupem. (DI)

Nowy skaner linków dla Firefox i Thunderbird
Udostępniono nową wersję darmowej, przydatnej wtyczki - antywirusowy skaner linków (anti-virus link checker) firmy Doctor Web, Ltd., przeznaczoną dla przeglądarki Mozilla Firefox oraz programu pocztowego Mozilla Thunderbird. (di24)

Wielka literatura!



Aż się wierzyć nie chce, że ta dziwka pracuje dla FBI. Della wciąż mierzyła do niego. Ręka jej nieznacznie drżała. Wreszcie podszedł do niej Ed, położył dłoń na lufie rewolweru i zmusił do opuszczenia broni. - Wystarczy, Delio. Jesteś niewątpliwie przedstawicielem prawa, ale to jest mój dom i moja sofa, i wcale nie chcę, żebyś porobiła w niej dziury. - Popatrzył jej w oczy i dodał: - Chyba mnie rozumiesz. Tym bardziej że nadchodzą czasy, w których ludzie znów ustanawiać będą własne prawa, tak jak to czynili na tych ziemiach już bardzo dawno temu. Della w milczeniu oddała mu rewolwer. Z sofy przerażonym wzrokiem patrzył na tę scenę Peter Kaiser. Tej czwartkowej nocy Eda obudziły przytłumione, odległe odgłosy wystrzałów. Usiadł na łóżku i zaczął nasłuchiwać. Strzelanina niewątpliwie przybierała na sile. Potrząsnął ramieniem Delii i powiedział: - Słyszysz tę strzelaninę? To pochodzi od co najmniej kilkunastu sztuk broni. Della uniosła głowę z poduszki. - Zdaje s

iał Larry i pocałował ich na do widzenia. Ulice wypełniało światło słoneczne i chociaż Larry nie spał większość nocy, poczuł lekki przypływ optymizmu. Wydarzenia zeszłego wieczora nie straciły na dziwności, ale dawały pewne pojęcie o tym, kogo szuka i czemu stawia czoło. W biurze, popijając mocną czarną kawę, czekał na niego Houston Brough. - Nic ci nie jest? - zapytał Houston. - Jakoś przeżyłem. - El Chiefo chce nas widzieć. Prasa wyniuchała, że prowadzimy śledztwo niekonwencjonalnym torem. Jemu to się ani trochę nie podoba. - Już coś wydrukowali? - Jeszcze nie, ale dopytywali się. Szli korytarzem do gabinetu Dana Burroughsa. - Pierwsza rzecz, jaką dzisiaj zrobiłem, to odwiedziłem Ednę. Jest ubezwłasnowolniona, ale zachowuje się spokojnie. - Odzyskała przytomność? - Większość czasu śpi. Dan Burroughs stał z rękami w kieszeniach przy oknie i palił jak lokomotywa. Nie odwrócił się, gdy Larry i Houston weszli do środka, ale po ruchu ramion można było poznać, że wie, kto przysz

agle oblała się żarem, świecąc niczym obłok magnezji, i oboje z Franklinem jęli przekrzykiwać się we wspólnej agonii. Wewnątrz dźwiękoszczelnej kabiny rozległa się rozrywająca bębenki w uszach eksplozja i Helmwige opadła na ziemię pod postacią srebrzystego popiołu i poszarzałych kości. Franklin przewrócił się na podłogę, z początku wijąc się w drgawkach, by później lec w bezruchu. Lloyd szarpnięciem .otworzył drzwi kabiny i stanął na szczycie schodków. Członkowie chóru jeden po drugim zajmowali się ogniem, płonąc jasno niczym pochodnie i nie pozostawiając po sobie na scenie niczego oprócz smug popiołu. Lloyd przez chwilę przyglądał się Celii zatykającej uszy rękoma, lecz w następnej chwili jej widok zasłonił mu Mike Kerwin, który zapłonął jasno jak spadająca kometa. Na środku sceny czarna i lśniąca istota opadła na deski i leżała, złowieszczo dygocząc. Kiedy ujrzała Lloyda, jej żółte oczy zalśniły nienawiścią tak lodowatą, że aż musiał się odwrócić. — Bądź pewny, że wrócę — zachryp

rogu zamieszczono fotografię Lionela Gatheringa w wieku dwudziestu czterech lat. Mężczyzna miał ciemne włosy, okrągłą twarz i okulary w grubych oprawach. John nie miał jednak wątpliwości: odnalazł doktora Lügnera. Mam cię, doktorze „Kłamco”! - wyszeptał podekscytowany. Być może nie był to jeszcze ostateczny dowód, że doktor Lügner - Gathering był doktorem Versammlungiem, jednak w ciągu kilkunastu ostatnich minut John dowiedział się znacznie więcej, niż spodziewałby się w najbardziej optymistycznych przewidywaniach. Postanowił sięgnąć do biblioteki „San Diego Tribune”, nakazując komputerowi, by wyszukiwał wszystko, co jest związane z doktorem Lionelem Gatheringiem. Następnie zadzwonił do pokoju sekretarek i poprosił o filiżankę gorącej kawy. Komputer wykonał swoją pracę w ciągu kilku minut. Artykuł w „Tribune” nosił datę 27 września 1942 roku. ZASTRZELONO ŻONĘ NAUKOWCA Z SAN DIEGO Policja poszukuje wybitnego biochemika z Uniwersytetu z San Diego, doktora Lio

stać jednym z tych tropicieli hitlerowców, rozumie pan? Mógłbym ich wszystkich postawić przed sądem. Lecz koniec końcem, cóż ona jest warta, ta zachwalana zemsta? Niczego się przez nią nie zyskuje. Bynajmniej nie poprawia człowiekowi samopoczucia. I w końcu sprawia, że staje się on jeszcze gorszy od ludzi, których chciał ukarać. — Być może — powiedział Lloyd i po raz ostatni uścisnął serdecznie dłoń Walda. Ten niski grubasek, który tak wiele dumy czerpał ze swojej pracy, miał tyle do ofiarowania światu, że ten prawdopodobnie nie miał tego gdzie wszystkiego pomieścić. — Czasami trzeba pomyśleć nie tylko o przeszłości, ale i o przyszłości. Opuścili La Jolla kilka minut przed dziewiątą i skierowali się na wschód, prosto ku słońcu. Tym razem prowadził Lloyd, założywszy malutkie zielone szkła przeciwsłoneczne Ottona, które odkrył w schowku na rękawiczki. — Boże, wyglądasz zupełnie jak hitlerowiec z Poszukiwaczy zaginionej arki — powiedziała Kathleen. Franklin ułożył się wygodnie na ty

niedziałek nad ranem stało się oczywiste, że Ed nie będzie mógł opuścić "Visty", dopóki Shearson Jones nie podejmie takiej decyzji. Poza tym odcięto go od świata. Kiedy tylko podnosił słuchawkę telefonu, telefonistka z domowej centrali informowała go: "Wszystkie linie na zewnątrz są w chwili obecnej zajęte, panie Hardesty". Ed spędził cały dzień w swojej sypialni, popijając piwo i oglądając w telewizji sceny grabieży i przemocy, wywołane - doskonale zdawał sobie z tego sprawę - jego własnymi słowami. Jeszcze nie przemyślał jednak wszystkiego do końca. Czy powinien wściekać się na te widoki? Powinien być zły? Smutny? Obojętny? Czy naprawdę to jego głupota spowodowała narodową katastrofę? Czy może doszłoby do tego i tak, niezależnie od jego postępowania? Po kolei ściskał w rękach puste puszki coorsa i wrzucał je do kosza na śmieci. Bardzo pragnął porozmawiać teraz z Season i upewnić się, że ona i Sally mają się dobrze. Tak bardzo potrzebował w tej trudnej chwili

Najlepsze aukcje!


Czas na kawa3y!



Przychodzi facet do lekarza
- Panie doktorze, bardzo mnie boli lokie?.
- ProszŠ jutro przynie?? mocz do analizy.
Zdenerwowa? siŠ facet, bo co ma wsp˘lnego analiza moczu z b˘lem ?okcia.
Postanowi? zakpi? sobie z lekarza i do naczynia wla? mocz sw˘j, c˘rki,
žony i to wszystko doprawi? zužytym olejem silnikowym. Na drugi dzieä
otrzymuje wyniki dog?Šbnej analizy moczu:
- C˘rka jest w ciźžy;
- ˝ona z kim? pana zdradza;
- Silnik w paäskim samochodzie jest do wymiany, a pan powinien przesta?
siŠ onanizowa? w czasie kźpieli, bo uderza pan ?okciem w brzeg wanny
i stźd ten b˘l ....


Maz do zony:
- Kochanie, usiadz. Mam dla ciebie dwie wiadomosci: dobra i zla.
- Powiedz mi najpierw ta zla - mowi zona.
- No wiec... Jestem kobieta uwieziona w meskim ciele - wyznaje
zazenowany maz.
- O Boze ! - zona rozpacza - No a ta dobra wiadomosc?
- Jestem lesbijka.


Nauczyciel zapytuje ucznia:
- Andrzej K., opisz mi kangura!
- Kangur to jest zwierze australijskie, ma na brzuchu kieszen, w ktora
chowa sie w razie niebezpieczenstwa


W tramwaju do grupy skinow podchodzi kanar:
- bilety do kontroli
- spadaj! - krzycza skini
Kontroler rezygnuje i podchodzi do starszego pana:
- prosze o bilet do kontroli.
- nie slyszal pan co koledzy powiedzieli?


Przychodzi facet do domu, idzie do kuchni, wyjmuje z lod˘wki wodŠ mineralnź,
trzepie niź, otwiera, woda pryska na wszytkie strony, pije trochŠ, idzie do
pokoju, siada w fotelu, onanizuje siŠ, sperma pryska na wszystkie strony,
idzie zn˘w do kuchni, otwiera nastŠpnź wodŠ mineralnź rozchlapujźc wiŠkszo??
na pod?ogŠ, pije trochŠ, idzie do pokoju, zn˘w siŠ onanizuje, skoäczy?, ležy
w fotelu i mruczy do siebie:
-To jest žycie, szampan i dziwki!!!


Wisza 3 nietoperze w jaskini. Nagle jeden odwraca sie glowa do gory.
Drugi mowi: "Te, patrz, Edek zemdlal..."


Kilka malpoludow zmeczonych dluga wedrowka zrobilo sobie przerwe na odpoczynek.
Kilka polozylo sie na ziemi, a jeden wlazl na jakies drzewo czy cos takiego
(w kazdym razie byl wyzej niz reszta). Patrzy a tu ma reku taki fajny duzy
kamien. Patrzy w dol a tam siedzi sobie jego kumpel, tez malpolud. Pomyslal
chwile i lup! zrzucil kamien na glowe kolegi. Przez chwile byla cisza, ale
potem wszyscy zaczeli sie smiac. Taki oto byl pierwszy dowcip sytuacyjny
w dziejach ludzkosci.
Potem (pare tysiecy lat pozniej) poczucie humoru przeszlo potezna ewolucje.
Na przyklad piraci lubili robic taki dowcip. Jezeli nie podobal im sie jakis
facet to nacinali mu brzuch, wyciagali kawalek jelita i przybijali je do
masztu, a nastepnie podpalali delikwentowi portki (nie wiem czy slowo
spodnie bylo juz w uzyciu). Przy ogolnej wesolosci facet biegal po pokladzie
wypruwajac z siebie flaki. Weseli chlopcy byli z tych piratow!
A moze ktos zna jeszcze jakies dowcipy sytuacyjne?


B˘g wys?a? DziewicŠ Orleaäskź do piek?a, žeby je nawr˘ci?a.
Za tydzieä telefon:
- Tu Dziewica Orleaäska, zaczŠ?am pali? papierosy.
- Trudno, wykonuj zadanie.
Minź? kolejny tydzieä. Telefon:
- Tu Dziewica Orleaäska, zaczŠ?am pi? alkohol.
- To juž gorzej, ale nawr˘cisz siŠ. BŠdzie ci to przebaczone.
Po kolejnym tygodniu telefon.
- Tu Orleaäska...


Przychodzi facet do burdelu i rzecze do burdelmamy:
- Grubej baby mi trza, a chyzo !!!
- Dobrze prosze pana... W pokoju 510 jest Halinka. Tu prosze klucz...
Facet czym predzej pochwycil klucz i pobiegl do wskazanego pokoju.
Wpadl jak burza i przerznal babe jak sie patrzy... Po chwili
przychodzi jednak znow do burdelmamy:
- To byla cienka baba... Ja potrzebuje naprawde grubej baby !!!
- Dobrze - rzecze madame - prosze sie udac do pokoju 523. Tam
jest Zosia. Z tego co wiem to Zosia ma 300kg wiec powinna pana
usatysfakcjonowac...
Facet nie czekal nawet na klucz tylko od razu pobiegl na gore...
Przerznal babe piec razy, ale zdegustowany wrocil do madame:
- To miala byc gruba baba? Jezeli tylko to macie do zaoferowania
to ja chyba przestane korzystac z uslug tego szacownego burdelu..
- Alez prosze sie uspokoic !!! - powiedziala madame - w podziemiach
mamy cos dla specjalnych klientow...
Kobieta jeszcze nie skonczyla mowic, a gostek juz wyrwal...
Po chwil...

- Uwaga mowie kawal: Leci sobie bocian i krzyczy - "mam orgazm, mam
orgazm!", znacie to?
Odpowiedz: Nie...
- A szkoda, bo fajne uczucie.

Opisy gg!



kocham.. to nie wazne wazne ze oni widza cos w mojej Friend ;(
Kocham Cię całym serduchem i mam nadzieję że ty mnie również
Mili panowie prawda jest taka, nie ma co ściemniać dajemy drapaka!!!
Pada śnieg-prezentów nie będzie-mikołaj się zakopał-nie miał zimówek:D
Jak na ciebie patrzę, to mi węgiel w piwnicy kiełkuje.
dlaczego rusio rynkowski nie zmeinia majtek-bo dziewczyny lubią brąz
Ty wyryłeś na moim serduszku swoje inicjały.
Niby dobrze, ale nie jest wcale tak jak myślisz :(
każdy MYŚLI to CO myśli
....::: w$hy$tko jest do dupy... tylko pa$ta je$t do zębooff :::...
różne rzeczy mogą być w modzie, ale Ty zawsze będziesz w moim guście!!
Miłość To Sierp Na Którym Jest Wyryte: Kochaj Zwyciężaj I Cierp!!!
Sen jest snem...nie wybudzisz się...
Niech sie dzieje wola nieba, z nią sie zawsze zgadzac trzeba (Zemsta)
Jak Zaufać Komuś Skoro Anioł Mnie Oszukał
Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"
A świstak zdechł bo go szlak tradił ;]
Czasami wystarczy jedno spojrzenie, mała iskierka radości..
będę wspominać chwile razem spędzone, Bo w sercu pozostały mi już tylk
..l.. Też cię kocham...
kochałam cie jasiu a ty mnie wykorzystałeś...dlaczego??
CHWDP - Chodźcie Wszyscy Do Mnie Prędzej
::: ciemu mi ciema lata po pokoju? :::
Nie szukaj milosci Ona sama Cie znajdzie:)
DajSpokójNieProwokójUstan ZbokuNieDajSatysfakcjiWrogom;-)

Strefa gracza...!


Wiedza powszechna!


Hiszpania. Literatura.


Hiszpania. Literatura. Mianem literatury hiszp. określa się piśmiennictwo w języku kastylijskim; nie obejmuje ona utworów w języku katalońskim, baskijskim, dialekcie galisyjskim oraz piśmiennictwa hispanoamerykańskiego. Początek tej literatury stanowi bogata twórczość wędrownych żonglerów (anonimowy epos rycerski Pieśń o Cydzie ok. 1140) i wykształconych klerków (gł. duchownych; poezja Gonzalo de Berceo); na rozwój prozy w XIII w. wpłynął Alfons X Mądry; poezję XIV w. reprezentowali: J. Ruiz i P. López de Ayala (także historyk), prozę — Juan Manuel; proza XV w. miała charakter satyr.-dydaktyczny i hist., ukształtował się też romans rycerski (Amadís de Gaula); rozwinęła się anonimowa twórczość poet. w formie → romancy; liryka nawiązująca do wzorów wł. i antycznych (markiz de Santillana, G. i J. Manrique’owie, J. de Mena) zapowiadała renesans; w teatrze pojawili się 2 autorzy przygotowujący jego późniejszy świetny rozwój w XVI i XVII w.: J. del Encina, zw. patriar...

geografia


geografia [gr. geōgraphía ‘opis ziemi’], nauka sytuowana na pograniczu dyscyplin przyr. i społecznych. Bada przestrzenne zróżnicowanie powłoki Ziemi (epigeosfery) pod względem przyr. i społ.-ekon. oraz związki między środowiskiem geogr. i człowiekiem. Rozległość przedmiotu sprawia, że wokół definicji g. i zakresu badań geogr. trwają dyskusje. Jeden z kierunków przyjmuje, że przedmiotem badań jest krajobraz jako zewn. odbicie środowiska przyr.; niektórzy zwolennicy tego kierunku zastępują krajobraz pojęciem epigeosfery (trójwymiarowa powłoka ziemska) obejmującej litosferę, hydrosferę, wraz z występującą na pograniczu tych sfer, biosferą (z antroposferą); inni uważają, że najistotniejsze są badania poszczególnych komponentów środowiska przyr., a według innego kierunku g. jest nauką chorologiczną, która bada zjawiska w ujęciu przestrzennym, tzn. korelacje przestrzenne między zjawiskami i procesami zachodzącymi zarówno w środowisku przyr., jak i społ.; wyróżnia się t...

pierwiastków chemicznych układ okresowy,


pierwiastków chemicznych układ okresowy, sposób klasyfikacji pierwiastków chem. w postaci tabeli powstałej w wyniku ułożenia pierwiastków wg wzrastającej liczby atomowej oraz wg ich właściwości chemicznych; twórcą u.o.p.ch. jest D. Mendelejew, który 1869 uszeregował znane wówczas pierwiastki chem. wg ciężaru atomowego i przewidział, na podstawie odkrytego przez siebie prawa okresowości, istnienie i niektóre właściwości pierwiastków jeszcze wtedy nie odkrytych. Podobne klasyfikacje pierwiastków chem. przeprowadzali również m.in. E.A. Béguyer de Chancourtois (1862), W. Odling (1864), J.A.R. Newlands (1863–64), J.L. Meyer (1864), G.B. Hinrichs (1867). Ponieważ zaobserwowano niezgodność kolejności pierwiastków określonej na podstawie ciężaru atomowego (masy atomowej) z właściwościami pierwiastków w przypadku m.in.: argonu i potasu, kobaltu i niklu, oraz wśród pierwiastków transuranowych, za podstawę kolejności w u.o.p.ch. przyjmuje się ob. liczbę atomową. Okresowe powtarzanie ...

Polska. Ludność. Regiony i grupy etnograficzne


Polska. Ludność. Regiony i grupy etnograficzne Zasadniczy trzon ludności Polski stanowi ludność wywodząca swoje pochodzenie od zachodniosłow. plemion, zamieszkujących dorzecza Wisły i Odry w czasach kształtowania się państwa polskiego. Więź państw., wspólnota języka i bliskość kultury tych plemion spowodowały rozciągnięcie na ogół mieszkańców ziem Polski nazwy odnoszącej się początkowo do plemienia, które narzuciło innym swą hegemonię (łac. Poloni od pol. Polanie, później Polacy). W obrębie terytorium Polski przetrwał, z niewielkimi zmianami, co najmniej do końca XVIII w. związany z odrębnościami plemiennymi podział na regiony, które charakteryzują również rozbieżności w rozwoju gosp. i kulturalnym. Są to długo utrzymujące swoistą kulturę (również gwary) następujące dzielnice kraju: 1) Wielkopolska — w dorzeczu Warty, pierwotne terytorium Polan; 2) Śląsk — w dorzeczu górnej Odry; jako zwarty region ukształtował się dopiero w granicach państwa pol. z terytoriów drobniejszyc...

Encyklopedia!


JEROZOLIMA


Jerozolima święte miasto Żydów, chrześcijan i muzułmanów; 708 tys. mieszk. (2004); faktycznie należy w całości do Izraela (od wojny 1967), choć do części wsch. wysuwają pretensje Arabowie (Palestyńczycy); od 1980 oficjalna stol. kraju (fakt nie do końca akceptowany przez społeczność międzynar.: prawie wszystkie ambasady pozostały nadal w Tel-Awiwie); centrum kultury, nauki i turystyki o światowym znaczeniu; przem. spoż., włókienniczy, poligraficzny, chem.; Uniw. Hebrajski, liczne instytuty nauk. Miasto kananejskie z III tysiąclecia p.n.e.; ważny ośr. polit. i rel. państwa żydowskiego po zajęciu przez Dawida (ok. 1000 p.n.e.), szczyt potęgi polit. i kult. za Salomona; 587/586 p.n.e. zburzona przez Nabuchodonozora II; za Aleksandra Wielkiego w rękach Ptolemeuszy; od 164 p.n.e. stol. żyd. państwa Machabeuszy; znacznie rozbudowana archit. za rządów Heroda I Wielkiego; zniszczona w czasach powstań antyrzymskich 66-73 i 132-135 n.e.; za czasów Konstantyna stała się świętym miastem chrześc...

SANDOMIERZ


Sandomierz, rynek i ratusz miasto powiatowe w woj. świętokrzyskim, na Niz. Nadwiślańskiej i skraju Wyż. Sandomierskiej, nad Wisłą; ślady osadnictwa od neolitu, ciągłość od VII w.; w IX w. gród; XII-XIV w. stol. księstwa dzielnicowego; prawa miejskie przed 1227; 1241 i 1259 zniszczony przez Tatarów, ponownie lokowany 1286; od XIV w. rozkwit jako ośr. handlu i zjazdów szlacheckich; 1570 miejsce zawarcia tzw. zgody sandomierskiej konsolidującej różnowierców w obronie przed kontrreformacją; w Polsce przedrozbiorowej miasto wojewódzkie, 1815–1975 i od 1999 m. powiatowe; 25,5 tys. mieszk. (2002); huta szkła okiennego, stocznia rzeczna, wytwórnia części samochodowych, przem. spoż., wytwórnia pasz; węzeł drogowy, port rzeczny; siedziba diecezji rzymskokatolickiej; centrum turyst.; zabytkowy zespół architektury miejskiej XIII-XVIII w., w tym późnoromański zespół klasztorny dominikanów z romańsko-gotyckim kościołem św. Jakuba, gotycka katedra, renesansowy ratusz, gotycko-barokowy kości...

OMAN


Oman Oman, typowa wioska górska państwo w płd.-zach. Azji, na Płw. Arabskim, nad M. Arabskim i Zat. Omańską; graniczy z Jemenem, Arabią Saudyjską i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi; pow. 212 460 km2 (z enklawą nad cieśn. Ormuz - płw. Musandam i wyspa Masira); 3,2 mln mieszk. (2004); stolica Maskat (Masgat, Muscat) 56 tys. mieszk., gł. miasta: Nizwa, Samail, Matrah; j. urzędowy arabski, nadto perski, urdu; jednostka monetarna: 1 rial omański = 1000 baiza; PKB na 1 mieszk. 8300 dol. (2002).

POLAŃSKI


Roman Polański reżyser, scenarzysta i aktor, artysta filmowy o wielkim talencie, wyobraźni skłonnej do szyderczej groteski oraz imponującej znajomości warsztatu; ur. w pol.-żyd. rodzinie, jako dziecko trafił do krakowskiego getta (matka zginęła w Oświęcimiu, ojciec przetrwał Mauthausen); po wojnie najpierw w szkole cyrkowej w Julinku - liceum plastyczne w Krakowie; występy w zespole dziecięcym Wesoła Gromadka, później tytułowy Syn pułku Katajewa w Teatrze Młodego Widza; 1959 dyplom reżyserski w Łodzi (pierwsza etiuda Dwaj ludzie z szafą, film dyplomowy Gdy upadają anioły, oba nagrodzone); 1962 błyskotliwy debiut reżyserski w fabule: Nóż w wodzie (nagrody w Wenecji i Hiszpanii oraz nominacja do Oscara); 1963 emigracja do Paryża, gdzie powstaje Wstręt, a w W. Brytanii Matnia, Nieustraszeni pogromcy wampirów (oba nagrodzone na festiwalu berlińskim), co otwiera mu drogę do Hollywood; 1968 Dziecko Rosemary (nominacja do Oscara), 1974 Chinatown (Złoty Glob, Oscar dla R. Towne'a za scenari...
diety odchudzające linux i apache pracuj za granicą wiadomości linuxowe Praca w Anglii i Szkocji spawanie+kredyt bez bik warszawa+domy bielsko+wesele+darmowe teledyski