|
|
Wielka literatura!
e nawet i mebli. Niektóre potrafią nawet rzucać czym popadnie.
- Bardzo mi się to nie podoba. Czuję się, jakby ktoś mną sterował, ale nie mam najmniejszego pojęcia, w jakim kierunku.
- Cóż, jest tylko jeden sposób, żeby się tego dowiedzieć. Musimy odbyć kolejny seans. Zanim odmówisz... tym razem nie wezmę od ciebie pieniędzy. Mam zlecenie na napisanie kolejnej książki z tej dziedziny i mógłbym w niej umieścić twój przypadek. Jest naprawdę niezwykły, Frank.
- Dobrze, zgoda. Skoro to miałoby tobie albo mnie w czymś pomóc...
- Ponad wszystko, moim zdaniem, ten seans może spełnić rolę bardzo istotnego środka zapobiegawczego. Widzisz, Frank, wszystko wskazuje na to, że duch, który ci się ukazał, ma zamiar spłatać ci jakiegoś przykrego figla.
12
Astrid zapukała do jego drzwi krótko po jedenastej. Kiedy tylko otworzył jej drzwi, przyciągnęła Franka do siebie i nie mówiąc ani słowa, przywarła do niego całym ciałem. Jakiś młody muzyk o haczykowatym nosie i dłu-
144
gich do ramion kr
białe albo różowe światło, i że to będzie jego aura wnikająca w moją podświadomość. - Uśmiechnęła się. - Moim zdaniem to coś bardzo intymnego, naprawdę: pozwolić wniknąć obcemu człowiekowi we własną podświadomość. To gorsze niż pozwolić mu grzebać w szufladach z bielizną.
- Kiedy hipnotyzował mnie doktor Rice, ja również widziałem to różowe światło - potwierdził Michael. - Nigdy nie wiedziałem, czym jest. Domyślam się, że doktor Rice nie chciał, abym się domyślił, że podąża w ślad za mną.
- Doznałeś ciężkiego urazu? - zapytała Megan. - Nie masz mi chyba za złe, że o to pytam.
Michael potrząsnął głową.
- Byłem do niczego przez długie miesiące. - Wyjął z kieszeni cynkowo-miedziany krążek doktora Ricea i podniósł go do góry. - Gdyby nie to śliczne maleństwo, mam wrażenie, że stopniowo stoczyłbym się w szaleństwo. Myślę o prawdziwym szaleństwie: nie do wyleczenia.
- Daj mi to obejrzeć - zażądała Megan. Położyła krążek na otwartej dłoni i przez
mału zaczął chodzić wzdłuż półek z książkami, podczas gdy doktor Lügner
oparł się o biurko i uważnie go obserwował. Micky odnosił wrażenie, że doktor
wcale nie jest pewien, czy dobrze uczynił, wpuszczając go do swojego domu.
Zarazem czuł, że jest on szalenie samotnym człowiekiem i to spotkanie stanowi
dla niego rzadką okazję do normalnej rozmowy. Jego nieprzeciętne zdolności z
całą pewnością sprawiały, że przyjaciele traktowali go jako ciekawostkę, którą
warto zaprezentować na jakimś spotkaniu albo przyjęciu. Jeśli, oczywiście, miał
przyjaciół.
Przy jednej ze ścian stała oszklona szafa. Wszystkie znajdujące się w niej
książki oprawione były identycznie w zieloną skórę, a tytuły na ich grzbietach
wytłoczono złotymi literami.
- Hej! - zawołał Micky ze zdziwieniem. - Tu są książki o łowieniu ryb na morzu!
Czy lubi pan łowić ryby?
- Teraz już jestem za stary, ale dawniej bardzo to lubiłem.
- Mój przyjaciel Mingus i ja, wypłynęliśmy w zeszłym roku z Key West na
tuń
gnijącej pszenicy,
niesionym przez wiatr.
- Czy telefonowała może Season? - zapytał.
Potrząsnęła przecząco głową.
- Szkoda. Pójdę teraz na górę. Wykąpię się i przebiorę do kolacji. Czy
przyrządzić ci wcześniej drinka?
- Nie, dziękuję ci - odparła Ursula Hardesty. Po chwili dodała, z widocznym
wahaniem: - Edward?
- Tak, mamo?
- Lepiej jest, kiedy jej tutaj nie ma. Wolę South Burlington bez Season.
Ed wpatrywał się w nią przez dłuższą chwilę, po czym powiedział:
- Kocham ją, mamo. Gdybym był pewien, że przyniesie to nam obojgu szczęście,
sprzedałbym natychmiast tę farmę i wszystko, co się na niej znajduje, i
pojechałbym za Season do Kalifornii.
- Dobrze, że twój ojciec nie słyszy tych słów.
- Ojciec nie żyje, mamo. I proszę cię, nie nadużywaj w takich sprawach jego
imienia. A teraz przepraszam cię na kilkanaście minut. Ogolę się i wezmę ciepłą
kąpiel.
Ursula Hardesty odwróciła się i przyjęła celowo zbolałą, dramatyczną pozę. Ed
zatrzymał się na chwilę, zastan
onach, jakby je błogosławiąc.
Do salonu wkroczył młody mężczyzna o gęstej, długiej i brązowej brodzie. Ubrany
był w czarną koszulkę, a w ręce trzymał strzelbę.
- To już wszyscy - powiedział cicho.
Season przycisnęła Sally do siebie i rozpłakała się głośno. Po chwili płakały
obie. Tę smutną scenę przerwało nadejście Carla i Vee; Carl przyciskał do ust
okrwawiony kuchenny ręcznik.
- Czy nic ci się nie stało? - zapytał go Granger.
- Dzięki Bogu, prawie wszystko w porządku - odparł Carl. Spojrzał na swoją
koszulę safari i dopiero teraz stwierdził, że cała poplamiona jest krwią anioła.
- Mój Boże, co tu się właściwie stało? Jak się tutaj dostaliście?
- Wybrałem się tutaj, żeby przekonać się, czy zdecydowaliście się przyłączyć do
naszego Kościoła Praktycznego Cudu - odpowiedział Granger cichym głosem. Niemal
mimowolnie gładził Season po włosach. - Kiedy dojeżdżaliśmy tutaj z Helmutem,
dostrzegliśmy te motocykle. To wszystko. Nabraliśmy podejrzeń, Helmut zakradł
się wi
zaczął płakać.
- Tato, bolą mnie nadgarstki - zawołał.
- Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni - powiedział Michael, zwracając się do pana Hillaryego. Wypełniająca go wściekłość odbierała mu prawie mowę. - Wystarczyłoby, gdybyście rozmówili się ze mną... nie musieliście terroryzować mojej rodziny.
- Grozili, że nas wypatroszą... - załkała Patsy. - Mówili tyle przerażających rzeczy.
- W porządku - powtórzył Michael. - Jesteście zadowoleni? Dziś w nocy skończę raport w sprawie OBriena i jutro z samego rana znajdzie się on na biurku pana Bedforda.
- Och, Michael, nie bądź taki zły. - Pan Hillary uśmiechnął się szeroko. - Chroniłem tylko swój mały ogródek. Nie stało się przecież nic złego. Nikomu nie spadł nawet włos z głowy. Na razie.
- Co to znaczy: na razie?
- Nie uwierzyłeś chyba, że pozwolę ci po prostu stąd wyjść i pojechać do domu?
- W takim razie co? - zapytał Michael. - Czego chcesz jeszcze?
- Micha
Balladyna
| praca Kalisz
| meble
| mocne sny
| Nad krawędzią
Najlepsze aukcje!
Czas na kawa3y!
zaba3
-Zielone i ma kolka? -ZABA - kolka byly dla zmyly
przedszkole
Jasio zostal dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola. Trafil do innego. Pyta sie tam znajomego : - Mozna palic ? - Da sie, spoko. - Mozna pic wude? /* wiem, ze kreskowane, ale wtedy wychodzi woda */ - Spoko, jak sie podzielisz z wychowawca to on nawet da szklo. - A dziewice sa ? - Czys ty zglupial ? Co Ty ? W ZLOBKU jestes ?
Czterech klientow zamawia napoje w restauracji: - Poprosze o herbate indyjska. - A dla mnie prosze o chinska. - Ja prosze o turecka. - A ja obojetnie jaka, tylko zeby byla w czystej szklance. Po chwili kelner przynosi herbaty: - Ktory z panow zamawial w czystej szklance?
- Czy to prawda ze marchewka jest dobra na potencje? - Tak. Tylko trudno ja przymocowac.
Przychodzi facet do lekarza i chce dostac zwolnienie z pracy. Lekarz mu na to, ze nie moze mu dac zwolnienia, bo nie ma ku temu zadnego powodu. Pacjent jest zdrowy i koniec. No wiec facet wyszedl z gabinetu i jak sie w poczekalni zatoczyl, tak runal na podlage i umarl na miejscu. Lekarz wychodzi, patrzy co sie stalo i mowi do pacjentow: - No widzicie ?! Mialem racje... tak mu sie pracowac nie chcialo, ze wolal umrzec niz isc do roboty !
- Slowo ZYCIE pochodzi od wodki zytniej zwanej popularnie zytem, poniewaz tylko po ZYCIE ZYCIE jest mozliwe.
- Dlaczego ostatnio oczy so?tysa wiszź na dbie? - Bo sźsiad powiedzia? "oczywi?cie"
Przyszedl do ministerstwa interesant i zanim wszedl do gabinetu ministra, pare razy zawolal "O kurwa!". Sekretarka poucza: - Niech pan tak nie klnie. Za chwile bedzie pan rozmawial z ministrem! - O kurwa, to co mam zrobic? - Niech pan zamiast "kurwa" mowi "zaba"... Wreszcie mezczyzna wchodzi do gabinetu. W progu sie potyka, juz chce zaklac, ale wola: - O zaba, potknalem sie! Na to minister: - A skad sie ta kurwa tu wziela?
Wisza 3 nietoperze w jaskini. Nagle jeden odwraca sie glowa do gory. Drugi mowi: "Te, patrz, Edek zemdlal..."
- Panie doktorze, bardzo boli mnie brzuch - A co pani jadla? - Puszke sledzi. - Czy byly swieze? - Nie wiem nie otwieralam!
Opisy gg!
"I tylko jedno może unicestwić marzenie-strach przed porażką" P.Coelho
ZainwestujWTicTakiBoCiJedzie.. StaryPrawieMiNosPrzezarlo!!
...:::PRY TOBIE MIAŁAM WSZYSTKO TERAZ NIE MAM NIC:::...
Jedno wiem jestem silna i tylko czasem trace
motytlem byłam... ale przytyłam!!! (
Jeśli chcesz być kochanym, bądź wart miłości...
>>ŚmierćMaZakończyć NaszeCierpienienia, WiecCzemuSieJejBoimy??<<
Jeśli patrzysz na tena opis bądź dumny!Jesteś na mojej liście!!
JeŚLi WyDajE Ci SiĘ Że WiESz WSzYsTkO, MaSz RaCJę -- WyDajE Ci SiĘ =)
"Niektóre kobiety są bezcenne za wszystkie inne zapłacisz Master Cart"
A wiecie jaki jest najlepszy środek na łysienie? - Środek głowy...
{)i(} {)i(}... motylem jestem...{)i(} {)i(}
KiedyŚ ZnajdE DlA NaS DoM...z WielkiM Oknem nA ŚwiaT...
WyGiNaM śMiAłO CiAło...WyGiNaM śMiAłO CiAłO...!
po co wspominać to co było skoro to juz nigdy nie powruci:(
Y3St3Rd4y ! d!D n0t tH!nK, tH4t tH3R3 wi|| b3 s0 gr34t :p :*
BEZ MIŁOSCI SWIAT BYŁ BY NICZYM I BEZ CIEBIE KAZDY NOWY DZIEN MISIU
PRZESZŁOSC NAS MOZE POCHOWAC A NIE URATOWAC...
przyszła do mnie ... puka do drzwi ...boje sie ... miłości
Teraz wiem, że warto żyć, warto kochać, marzyć, śnić.
Je ne fatigué pas ZIIIEEEWWW
"Miłość powinna nakłaniac nas do wspolnego przemyslenia przeszlosci"
KOPERNIK-wynalazł koper i sernik
K.T.C.- Kocham Tęsknię Całuję...
NoBoyInMyMind,LifeIsOkButInMyHeartIsMissingSecondPart...
Wiedza powszechna!
cesarz,
cesarz, władca cesarstwa, tytuł monarszy wywodzący się od jednego z członów imienia Gajusza Juliusza Cezara (Cezar); łac. Caesar stanowiło jego przydomek rodowy (cognomen), noszony również przez Augusta (jako adoptowanego syna Cezara) i odtąd używany jako element tytulatury (imienia) władców państwa rzym. (cezar). Chociaż nie był to ich jedyny ani najważniejszy tytuł (august, imperator, princeps), w niektórych językach w tym po polsku (także np. po niem. Kaiser) przyjął się jako określenie władcy państwa rzym. oraz najwyższy tytuł monarszy; w in. językach jako nazwa tej godności utrwaliły się formy pochodzące od rzym. tytułu imperator (np. fr. lempereur, ros. impierator, ang. emperor).Od podziału państwa rzym. 395 tytuł c. odnoszony jest do dwóch władców: cesarstwa zachodniorzym. (do 476) i wschodniorzym. (bizant., do 1453). Po upowszechnieniu się chrześcijaństwa w państwie rzym. jego władcy rościli sobie prawo do władzy nad wszystkimi chrześcijanami; cesarze biz...Rzym starożytny. Historia.
Rzym starożytny. Historia. Okres archaiczny. Obszar m. Rzymu był zasiedlony od epoki brązu (XVI w. p.n.e.). Na początku epoki żelaza (XIX w.) istniało już kilka osad należących do plemienia Latynów, którzy zamieszkiwali równinę Lacjum między Tybrem, M. Tyrreńskim a środkowymi Apeninami. W poł. VIII w. na obszarze Lacjum zaczęły powstawać miasta-państwa (koncentracja ludności w silnie umocnionych ośr.). Mieszkańcy jednej z osad założyli swe miasto (łac. urbs) na wzgórzu zw. Palatyn, nadając mu nazwę Roma (Rzym); niedawno odkryty najstarszy mur na Palatynie, datowany na ok. 730720 p.n.e., potwierdza tradycyjną datę założenia Rzymu (między 753 a 747 lub 728). Wkrótce potem Rzym zjednoczył się z osadą na Kapitolu i Kwirynale, zamieszkaną przez Sabinów, przybyszów z Apeninów. Oba wydarzenia założenie miasta oraz połączenie się Rzymian i Sabinów były treścią 2 mitów o założeniu Rzymu, których bohaterem był Romulus [Rzymianin], półlegendarny król-założ...wojna światowa I
wojna światowa I 191418, do 1939 zw. wielką wojną 191418, zbrojny konflikt świat., między ententą (gł. państwa: W. Brytania, Francja, Rosja, potem Serbia, Japonia i Włochy) a państwami centralnymi (Austro-Węgry, Niemcy, poparte przez Turcję i Bułgarię). Wynikła ze splotu antagonizmów między mocarstwami, rywalizacji o hegemonię w Europie, wpływy na Bałkanach, podział świata kolonialnego i rynków zbytu, a także dążenia do rewizji granic, ustalonych w rezultacie konfliktów eur. XIX w. Pretekstem do wybuchu wojny stało się zamordowanie w Sarajewie 28 VI 1914 następcy tronu austro-węg. arcyks. Franciszka Ferdynanda. 28 VII 1914 Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii, później uczyniły to Niemcy wobec Rosji i Francji; 4 VIII 1914 wojska niem. wkroczyły do neutralnej Belgii, by następnie zaatakować Francję (plan Schlieffena); tego samego dnia W. Brytania wypowiedziała wojnę Niemcom, a 6 VIII Austro-Węgry Rosji. Ofensywa niem. została zatrzymana przez Francuzów nad Marną,...Mezopotamia,
Mezopotamia, Międzyrzecze, kraina geogr. i hist. na Bliskim Wschodzie, w dorzeczu Tygrysu i Eufratu, gł. w Iraku, Syrii i Iranie, częściowo w granicach Turcji i Kuwejtu; na północy powierzchnia wyżynna (Górna M.), na południu nizinna (Dolna M., Mezopotamska, Nizina); klimat zwrotnikowy kontynent., suchy i skrajnie suchy; osadnictwo i ziemie uprawne wzdłuż rzek i kanałów; nawadnia się ok. 3 mln ha ziem uprawnych; uprawa pszenicy, jęczmienia, ryżu, drzew owocowych (gł. palma daktylowa), bawełny, warzyw, buraków cukrowych i tytoniu; hodowla owiec, bydła, kóz, osłów; surowce miner.: ropa naftowa, gaz ziemny, sól kam., fosforyty; sieć rurociągów naftowych do portów nad Zat. Perską i M. Śródziemnym; gł. szlak komunik. stanowi szosa MosulBagdadAl-Basra; gł. m.: Bagdad, Abadan, Al-Basra, Mosul. Historia. Najwcześniejsze ślady zasiedlenia pochodzące z okresu środkowego paleolitu odkryto w części północno-wschodniej, z końca VI tysiącl. p.n.e. w części południowej. P...
Encyklopedia!
SCHUMANN Hans Best, Robert Schumann
kompozytor niem.; początkowo studiował prawo w Lipsku, jednak zajęcie to zupełnie go nie pociągało; pobierał prywatne lekcje fortepianu u F. Wiecka, który dostrzegł w nim zadatki na wirtuoza; 1831 przerwał studia i poświęcił się muzyce, komponując, a także organizując życie muz. Lipska (do kręgu jego przyjaciół należał m.in. F. Chopin); zał. pismo "Neue Zeitschrift für Musik", do którego pisywał pod ps. Florestan i Eusebius, mającymi symbolizować dwie strony jego osobowości (był to pierwszy sygnał narastającej schizofrenii); 1832 odziedziczył pokaźny majątek i postanowił w zupełności oddać się karierze muz.; aby rozszerzyć możliwości wirtuozowskie skonstruował przyrząd mający wydłużyć mały palec jego prawej dłoni; przyrząd jednak spowodował trwałe uszkodzenie stawów i przekreślił wszelkie nadzieje S. na sławę wirtuoza; 1840 poślubił - mimo dramatycznych sprzeciwów jej ojca - Clarę Wieck i miał z nią ośmioro dzieci; Clara, mając na uwadze dostatek rodziny,...TEATR LALEK Teatr lalek, J. Zieliński, projekt lalki do spektaklu "Najdzielniejszy z rycerzy", E. Szelburg-Zarembiny
rodzaj teatru, w którym gł. postaciami są lalki teatralne, poruszane mechanicznie lub częściej przez ludzi, ukrytych albo znajdujących się na scenie (niekiedy aktorzy występują wespół z lalkami); lalkom użycza głosu prowadząca je postać, rzadziej - osobno usytuowany aktor; historyczne prapoczątki t.l. umiejscawia się w staroż. Egipcie; o wiele dłużej zachował on funkcję kultową (w wielu miejscach Azji, Afryki, obu Ameryk - do dziś); aż do XX w. ewolucja t.l. przebiegała zdecydowanie odmiennie na Wschodzie i na Zachodzie; w Indiach, Indonezji, Chinach, Japonii w t.l. inscenizowano wielkie poematy epickie (także w teatrze cieni), podejmując najistotniejsze tematy religijne, moralne, społ., hist. itd. (w Europie stanowiące domenę teatru aktorskiego); w X w. na Jawie ukształtowała się najsłynniejsza forma teatru cieni - wayang, w różnych odmianach popularna do dziś; kunsztownie wycin...BOGUSŁAWSKI Wojciech Wojciech Bogusławski
aktor, reżyser, dramatopisarz, dyrektor teatru; od 1778 w Teatrze Narodowym, aktor sceniczny i śpiewak; 1783-85, 1790-94 i 1799-1814 jego dyrektor, po 1814 znów tylko aktor; twórca stałego teatru w Wilnie (1785-89) i Lwowie (1795-99); liczne występy gościnne (m.in. Poznań, Grodno, Łowicz, Kalisz, Kraków, Gdańsk); związany ze Stronnictwem Patriotycznym w latach Sejmu Wielkiego; podczas powstania kościuszkowskiego 1794 czł. władz insurekcji w Warszawie; po upadku powstania starał się utrzymać Teatr Narodowy za cenę licznych ustępstw wobec zaborców (nie rezygnując z utworów o wymowie patriotycznej, co powodowało konfiskaty i zatargi z władzami); 1811 utworzył Szkołę Dramatyczną przy kierowanym przez siebie Teatrze, był inicjatorem powstania Funduszu Wysłużonych Aktorów; swoje wykłady zebrał w tomie Dramaturgia czyli Nauka Sztuki Scenicznej dla Szkoły Teatralnej napisana przez W. Bogusławskiego w Warszawie 1812; dla swego teatru napisał ok. 80 dramatów, w większości...BOGUSŁAWSKI Wojciech Wojciech Bogusławski
aktor, reżyser, dramatopisarz, dyrektor teatru; od 1778 w Teatrze Narodowym, aktor sceniczny i śpiewak; 1783-85, 1790-94 i 1799-1814 jego dyrektor, po 1814 znów tylko aktor; twórca stałego teatru w Wilnie (1785-89) i Lwowie (1795-99); liczne występy gościnne (m.in. Poznań, Grodno, Łowicz, Kalisz, Kraków, Gdańsk); związany ze Stronnictwem Patriotycznym w latach Sejmu Wielkiego; podczas powstania kościuszkowskiego 1794 czł. władz insurekcji w Warszawie; po upadku powstania starał się utrzymać Teatr Narodowy za cenę licznych ustępstw wobec zaborców (nie rezygnując z utworów o wymowie patriotycznej, co powodowało konfiskaty i zatargi z władzami); 1811 utworzył Szkołę Dramatyczną przy kierowanym przez siebie Teatrze, był inicjatorem powstania Funduszu Wysłużonych Aktorów; swoje wykłady zebrał w tomie Dramaturgia czyli Nauka Sztuki Scenicznej dla Szkoły Teatralnej napisana przez W. Bogusławskiego w Warszawie 1812; dla swego teatru napisał ok. 80 dramatów, w większości...
|