dieta odchudzająca
Mój Linux
zdrowe diety
Najlepsze diety
shapeworks
|
| |
Mazury: 15 jachtów nie wróciło do portów 15 jachtów nie wróciło jeszcze do macierzystych portów po wtorkowym szkwale na Mazurach - wynika z danych WOPR, do których dotarł reporter RMF FM. Ratownicy szukają trzech osób, które znalazły się w oficjalnym wykazie poszukiwanych.
Chiny: Cudowne ocalenie dwóch górników Uznani za zabitych dwaj chińscy górnicy sami wydostali się z zasypanej kopalni węgla, poinformował dziennik China Daily.
Ważą się losy parlamentarnych śledztw Opozycja walczy o powołanie dwóch komisji w sprawie akcji CBA oraz śmierci Barbary Blidy. Na chwilę zapomniana, a pracująca od kilku miesięcy komisja bankowa, dziś znów się objawi, tyle że w sądzie.
Wieczerzak wraca do biznesu Grzegorz Wieczerzak jak feniks z popiołów - krzyczy tytuł w "Pulsie Biznesu". Sześć lat po aresztowaniu byłego szefa PZU Życie, śledztwa prokuratury wciąż stoją w miejscu. Sam Wieczerzak z kolei wraca do biznesu.
Saudyjczycy pilnują ropy Arabia Saudyjska tworzy specjalne jednostki sił bezpieczeństwa, których zadaniem będzie wyłącznie ochrona instalacji naftowych.
|
|
Wielka literatura!
erwszym, który się dowie.
- No, cóż - westchnął Alan, nie przekonany. - Dziękuję panu za zaufanie.
- Zasługujesz na to. Wykonujesz bardzo odpowiedzialną misję. Wkrótce do ciebie
zadzwonię.
- Do usłyszenia, panie prezydencie.
Ani prezydent, ani Alan Hedges nie usłyszeli cichutkiego trzasku w swoich
słuchawkach, gdy sekretarka Alana, Wanda Kamiński, odkładała na widełki
słuchawkę swojego telefonu. Żaden z nich nawet nie przypuszczał, że natychmiast
po podsłuchaniu ich rozmowy zatelefonowała do waszyngtońskiego biura "The New
York Times" i poprosiła do telefonu Billa Brinsky'ego.
Pierwsze wieczorne dzienniki telewizyjne we wtorek podawały wiadomości smutne,
ale zniknął już histeryczny ton dziennikarzy. Szefowie wszystkich sieci
telewizyjnych zostali osobiście poproszeni przez prezydenta, aby "ochłodzić
atmosferę". Zaraza zbożowa co prawda ciągle się rozszerza, ale Waszyngton "nie
ustaje w ogromnych wysiłkach", aby przygotować antidotum. Co prawda badania
zostały p
ony.
- Przecież to nie ma sensu. Jak, do cholery, ktokolwiek niepostrzeżenie mógł
rozsiać wirusa nad całym Kansas i Dakotą Północną?
Doktor Benson ściągnął okulary i próbował je czyścić pomiętą kartką papieru.
- Właśnie tak samo pomyślałem. Kansas to przecież około dziewięćdziesiąt dwu
tysięcy mil kwadratowych. Nikt nie mógł dotrzeć do każdej farmy w stanie i
rozsiać takiej ilości zarazka, która doprowadziła do zniszczeń, z jakimi mamy do
czynienia. Nawet jeśli używał samochodu. Gdyby natomiast ktoś próbował rozsiewać
to z powietrza, musiałby latać bardzo nisko i przecież, na Boga, ktoś by na to
zwrócił uwagę.
Nie zważając na stertę papierów na krześle, Ed usiadł odrobinę wygodniej.
- Kto mógłby mieć powód, aby dokonać zniszczeń na tak potworną skalę?
Doktor Benson skrzywił się.
- Choćby i Rosjanie. "Nie chcecie sprzedawać nam swojej pszenicy, więc sami z
niej nie skorzystacie". Jak się to panu podoba? Być może plotę bzdury, ale
bardzo kiepsko się znam na polity
łnie naturalnie, tak jak powstaje i rozwija się chińska grypa, ale
mógł też zostać rozpryskany nad pszenicą w ten sposób, że rozniósł się na bardzo
duże obszary...
- Doktorze - przerwał mu Ed. - Nie interesuje mnie specjalnie, w jaki sposób
wirus dotarł na moją farmę. Chcę wiedzieć, jak się go pozbyć.
- I w tym tkwi sedno sprawy - stwierdził doktor. - Być może się mylę, i mam
nadzieję, że się jednak mylę, ale nie mamy żadnej szansy zwycięstwa nad tym
wirusem dopóty, dopóki się nie dowiemy, czy powstał w warunkach naturalnych, czy
został wywołany sztucznie. I dopóki nie dowiemy się, kto powołał go do życia.
Cholernie trudno to wyjaśnić komuś, kto nie ma pojęcia o strukturach
genetycznych; gdybym chciał przedstawić panu problem w miarę szczegółowo, pewnie
by pan wiele z tego nie zrozumiał. Niech mi pan po prostu uwierzy na słowo, że w
dzisiejszych czasach bardzo łatwo można wyhodować skomplikowanego, złośliwego
wirusa, takiego, którego zniszczenie może się okazać
acet
i powiedział, że Lenny jest w Kalifornii.
- W Kalifornii? Jak się tam dostał? Dobrze się czuje?
- O ile wiem, tak. Ciągle czekam na dalsze wiadomości.
- Co to za facet? Znasz go?
- Jest masa rzeczy, o których nie mogę wam teraz powiedzieć - rzekł John. - Nie
wiem, czy ten facet jest normalny. Dowiem się jednak w nocy.
- Czy Lenny jest chociaż bezpieczny? - spytał Thaddeus.
- Myślę, że tak.
- Zatem spójrz na to - powiedział i przyciągnął sobie krzesło spod ściany. Norman stał
ciągle ze złożonymi na piersi rękoma, najwidoczniej zadowolony z siebie. - Przejrzeliśmy
kilka starych planów Filadelfii, a szczególnie część Trzeciej ulicy. Ten plan jest z tysiąc
siedemset osiemdziesiątego czwartego roku.
Podniósł fotokopię planu tak, by John mógł ją dobrze zobaczyć.
- Spójrz tutaj. To plan domów wykonany przez niejakiego Amosa Whitea we
wrześniu tysiąc siedemset osiemdziesiątego czwartego. Są też nazwiska właścicieli. Rodzina,
która zamieszkiwała w tym domu, nazywała
za ubrania, próbując zgarnąć do koszy, toreb i kieszeni jak
najwięcej towarów. Wszyscy wybierali wszystko na oślep. Gdy Mike mijał piramidę
ułożoną z puszek pieczonej fasoli, ktoś z drugiej strony uderzył w tę piramidę o
wysokości pięciu stóp i jedna z puszek boleśnie uderzyła Mike'a w twarz. Po
chwili natrafił na kobietę, która klęcząc na ziemi i głośno skowycząc, starała
się zebrać rozsypane wokół niej paczki bekonu.
Krzyki, trzaski pękających półek i rozbijanych szyb stawały się coraz
głośniejsze. Przewracały się wysokie regały, opadając pod ciężarem ludzi, którzy
wspinali się po półkach, chcąc dosięgnąć artykułów położonych najwyżej.
Jakaś kobieta krzyczała:
- Jestem w ciąży! Na miłość boską, uważajcie, jestem w ciąży!
Ludzie zabierali dosłownie wszystko. Nie tylko konserwy z mięsem i warzywami,
nie tylko podstawowe artykuły, ale także puszki z pokarmem dla zwierząt, płyny
do mycia naczyń i plastykowe fluoryzujące sandały. Zdawało się, że wszyscy
zapomnieli
ównież swego ojca, posiwiałego i wychudłego, siedzącego na pustej drewnianej skrzynce w salonie, kiedy tragarze zabrali ich ostatnie meble.
- Bank by ci pomógł, wiesz o tym - powiedział wtedy, stając obok ojca i kładąc mu dłoń na ramieniu.
Ale on poklepał go po prostu po ręce.
- Myślisz, że chciałbym, aby moja dusza i ciało należały do jakiegoś pieprzonego bankiera? Nikt oprócz mnie nie jest panem mojej duszy i ciała.
Michael odziedziczył wiele z tej samobójczej przekory - choćby przekonanie, że jeśli nie potrafi się samemu stanąć na nogi, nie jest się stuprocentowym mężczyzną.
Wciąż rozmyślał o swoim ojcu i przyglądał się linii przyboju, kiedy zadzwonił telefon. Odebrał go natychmiast, nie chcąc, żeby obudził Patsy lub Jonasa.
- Michael?
- Kto mówi?
- Michael, mówi Joe. Obudziłem cię?
- Nie, nie. Nie spałem.
- Słuchaj... przepraszam, że tak późno dzwonię. Albo tak wcześnie, sam nie wiem. Ale dost
Najlepsze aukcje!
Czas na kawa3y!
W parku ; na laweczce ; chlopak z dziewczyna ... dziewczyna: zdejmij okulary - pozadzierasz mi rajstopy ! ... po chwili zrezygnowana : zaloz - lizesz lawke.
Przychodzi facet do lekarza: - Panie doktorze, brzuch mnie boli... - Dam panu 3 czopki, na rano, poludnie i wieczor... Wrocil goscio do domu i mysli: "Wezme od razu 3, to szybciej bede zdrowy", po czym lyknal wszystkie. Nastepnego dnia facet z ciezkim bolem brzucha przychodzi do lekarza: - Panie doktorze, boli mnie jeszcze bardziej... - Dam panu 2 silniejsze czopki, jeden na rano, drugi na wieczor... Wrocil gostek do domu i znowu lyknal oba... Nastepnego dnia faceta w stanie ciezkim przywiozlo do lekarza pogotowie. - Tym razem dam panu supersilny czopek do uzycia po poludniu. Gostek nie mogl juz wytrzymac, wiec lyknal czopek zaraz po powrocie do domu. Nastepnego dnia faceta w szpitalu odwiedza wkurzony lekarz: - Panie, lykales pan te czopki czy co? - Nie! W dupe se wsadzalem !
Siedzi Rumun na krawezniku i smaruje kromke chleba konskim lajnem. Przechodzi Amerykanin, patrzy na niego i mowi: - Oj bida u was, bida, co ? Rumun: - Oj tak, bida... bida .... I Amerykanin rzucil Rumunowi 100$. Za chwile ta sama sytuacja powtarza sie z przechodzacym Niemcem. - Oj bida u was, bida, co? Rumun: - Tak, bida, bida ... No to Niemiec rzucil Rumunowi 100DM i poszedl dalej. Za chwile nadchodzi Polak. Patrzy na Rumuna i pyta: - Bida u was? Rumun: - Oj tak ... Polak: - No to co tak grubo smarujesz?!!!
-Co zolnierz je? -Zolnierz je obronca naszych granic.
- Panie doktorze, dzis mam noc poslubna, a nie wiem jak to sie robi... - A widzi pan tego psa z suczka na trawniku? - Widze! - No to mniej wiecej to samo musi pan zrobic z zona... Po tygodniu lekarz spotyka pacjenta i pyta go, czy u niego wszystko w porzadku. - Nie bardzo - odpowiada zapytany. - zona dac to by dala, ale za cholere nie chce wyjsc na trawnik...
* Igraszki Jasia ! *
Sluchajcie dziatki, bywa to rzadko, Przypieprzyl Jasio, Gosi lopatka. Potem foremka troszke poprawil. Krew tryska z pyska, tak sie zabawil.
Macius, Gosienke bardzo zaluje, Umyslil Jasia nazwac on: zbojem ... Jasio odwinal w Macka grabiami, Musial sie Macius zegnac z zebami.
Tu przyszedl tatus Gosi. O ziemie, za moment, Jasia ciepnelo ciemie. A tatko Macka, pan motorniczy, wyrznal smarkaczem w kant piaskownicy.
Trzeba sie dziatwo z doroslym liczyc.
Moral z tej bajki prosty wypada: Liczcie sie dzieci z ojcem sasiada !!!
Przychodzi corka do matki i mowi : - Mamusiu , jestem w ciazy ! - Dziecko , a gdzie ty mialas glowe ? - Pod kierownica , mamusiu .
Przychodzi facet do lekarza. - Panie doktorze, moja baba wpadla do szamba. - Niech sie pan uspokoi - pociesza go lekarz. Na pewno sie z tego wylize!
Lekarz przeglada rentgenowe zdjecie i ogromnie sie dziwi. - Panie, masz pan zegarek w zoladku. To nie sprawia panu zadnych problemow? - Jasne, ze tak. Zwlaszcza przy nakrecaniu.
"Parasol" - W taka piekna pogode wyszedles z parasolem? - Jak pada deszcz, to parasol zabiera moj ojciec!
Opisy gg!
Aby mnie zobaczyć naciśnij 2 razy alt+ctrl+del
LubiĘ, KocHaM, RaNiĘ jUż sAmA NIeWieM CzeGO cHcĘ
Widziałem Twoją Starą Jak Se Klatę U Fryzjera Goliła;p!!
Zakochać się od pierwszego wejrzenia?- cóż za oszczędność czasu...
-Życie jest piękne do dnia w którym idzie się do szkoły-
wiara to miłość, miłość to zycie ..nie wierze w miłosc!
POLAKOM Gratulujemy PROMILI We Krwi :-)
Młodości doświadczenia, a starości sił brakuje.
..::: Na murze: "Raz.. Dwa...Raz...Dwa...Trzy... - próba spreju" :::..
kobiety są bezcenne, tylko za niektore zapłacisz kartą Master Card
Chcesz mieć buźkę jak marzenie??? Proponuję ci palenie... ;-))
Martwie sie Kotus o Ciebie ... Tesknie :*
ta pani JE BANAna ...
...Nie Ty,Nie My....SpaDaJ!!!...
Czekam na ostatni krzyk mody; wreszcie będzie cicho
nic...brak słów brak sił ;( brak sensu wszytkiego ;(
nie potrafie zyc bez Ciebie Kochanie :( przepraszam umieram ....... :(
One step beyond...
KiEdY Do lUdZi TuLi SiE LuDz To lUdZ Do LuDzIa mUsI CoŚ CzUć
Mamy czas mamy czas,czas nie goni nas.Mamy czas a czas nie razi nas
Stukaj kasztana bo ci wyleci z buzi morda ufajdana!!
Z młodu nabywaj, na starość używaj.
Nauka to mądra rzecz!! Więc będź mądry i zostaw JĄ innym !!
Co będzie, gdy opuszcza mnie przyjaciele?
to nie jest śmieszne-w nowym gg ma nie być statusu opisowego!!!!;(....
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
pieniądz,
pieniądz, ekon. jedna z podstawowych kategorii ekon., która wyłoniła się w rezultacie rozwoju społ. podziału pracy oraz odejścia od gospodarki naturalnej i barteru. Ta ostatnia funkcja może być realizowana przez dobrowolną akceptację przez wierzyciela pieniędzy przedstawionych do zapłaty albo poprzez przymus prawny, wyrażony formułą prawny środek płatniczy”, która mówi, że pieniądz przedstawiony do zapłaty ma moc zwalniania ze zobowiązań, a wierzyciel nie ma prawa odmówić jego przyjęcia; nie zawsze pieniądz spełnia wszystkie wymienione funkcje, np. podczas inflacji przestaje być środkiem tezauryzacji oraz miernikiem wartości. Dla określenia istoty pieniądza duże znaczenie ma pojęcie obiegu pieniężnego, współcześnie różnie definiowane: M1 to zasoby pieniężne w ręku ludności plus rachunki czekowe a vista, czyli obieg pieniężny w tradycyjnym sensie; M2 to M1 plus małe (do 100 tys. dol. USA) wkłady oszczędnościowe i certyfikaty depozytowe; M3 to M2 plus duże salda rachunków ...Polska. Gospodarka. Rybołówstwo
Polska. Gospodarka. Rybołówstwo W okresie międzywojennym rybołówstwo śródlądowe i mor. pokrywało 1/3 krajowego zapotrzebowania na ryby; roczne spożycie ryb na 1 mieszk. wynosiło w Polsce 23 kg (w Rosji 810, w Niemczech 1012 kg, we Francji 6 kg, 193438). Ryby słodkowodne pozyskiwano przede wszystkim w gospodarstwach stawowych, dostarczających ok. 10 tys. t karpi (50% całkowitych połowów ryb słodkowodnych); z jezior pozyskiwano 6 tys. t (1938), z rzek 3 tys. t ryb, sprzedawanych wyłącznie w handlu uspołecznionym. Stawy sztuczne zajmowały w Polsce ok. 7075 tys. ha i były zlokalizowane gł. w południowej części Wielkopolski (dolina Baryczy), na Polesiu Lubelskim, Podolu i Wołyniu; najstarsze i najwydajniejsze stawy znajdowały się w Kotlinie Oświęcimskiej oraz rejonie Rybnika, Bielska i Białej. W okresie dwudziestolecia międzywojennego Polska była jednym z największych w Europie producentów raków; corocznie eksportowano gł. do Niemiec ok. 500 t raków; ...Stany Zjednoczone. Historia
Stany Zjednoczone. Historia Początek Stanom Zjednoczonym dała angielska kolonizacja zamieszkanej przez Indian Ameryki Północnej. Pierwszą trwałą osadę Anglicy założyli 1607 na wyspie Jamestown (ob. w Wirginii). W 1620 do tzw. Nowej Anglii dotarli ojcowie pielgrzymi (grupa purytańskich osadników). Stopniowo pas między Oceanem Atlantyckim a Appalachami był zasiedlany od północy (ob. stan Maine) po południa (ob. stan Georgia) przez imigrantów z Anglii, szukających w Ameryce godziwych warunków życia, swobody religijnej i politycznej, którzy tworzyli tutaj zwarte kolonie. W XVII w. napłynęli na te tereny także Szwedzi i Holendrzy (kolonia Nowy Amsterdam, następnie Nowy Jork), a na pocz. XVIII w. Niemcy oraz Szkoci i Irlandczycy. Jedną z głównych zachęt dla imigrantów była obfitość i łatwość zdobycia ziemi, na której (w koloniach północnych) zakładano farmy albo (w koloniach południowych) plantacje. Na plantacjach wykorzystywano pracę niewolników murzyńskich, których od 1618 sprowa...Egipt starożytny. Historia.
Egipt starożytny. Historia. Starożytni Egipcjanie rozumieli historię jako powtarzaną co pewien czas rytualną odnowę wydarzeń z przeszłości; służyło temu m.in. święto Sed; odnowa ta, przebiegająca wg ustalonego schematu, obejmowała m.in. rytualne pokonanie tradycyjnych wrogów Egiptu (Nubijczyków i Azjatów) przez każdego nowego faraona po wstąpieniu na tron, a także konieczność odnowy i ciągłej rozbudowy świątyń; oficjalne przekazy hist. utrwalone na murach świątyń i stelach król. przedstawiają obraz zgodny z oczekiwanym, a nie rzeczywistym przebiegiem wydarzeń, stąd ich wartość źródłowa jest niepełna; do staroż. źródeł pisanych do historii Egiptu zaliczają się też listy królów (m.in. tzw. Królewski Kanon z Turynu, tzw. Kamień z Palermo) oraz sporządzona na ich podstawie kompilacja Manetona z 280 p.n.e.; na podstawie tych źródeł można odtworzyć chronologię względną panowania kolejnych władców i najważniejszych wydarzeń; ustalenie przybliżonej chronologii bezwzględnej stało się możliwe...
Encyklopedia!
MOŁDAWIA Mołdawia
państwo śródlądowe w płd.-wsch. Europie; graniczy z Rumunią i Ukrainą; pow. 33 700 km2; 4,2 mln mieszk. (2002); stolica Kiszyniów 708 tys. mieszk.; gł. miasta: Tyraspol, Bielce, Bendery; j. urzędowy: rumuński, nadto rosyjski i ukraiński; jednostka monetarna: 1 lei = 100 bani; PKB na 1 mieszk. 2600 dol. (2002).POWSTANIE KOŚCIUSZKOWSKIE Powstanie kościuszkowskie: Wojciech Kossak i Jan Styka, fragment Panoramy Racławickiej
powstanie skierowane przeciwko Rosji, a następnie i Prusom; spowodowane II rozbiorem Polski i rządami Targowicy, przygotowane równolegle w kraju i na emigracji (H. Kołłątaj, I. Potocki); bezpośrednią przyczyną była zarządzona przez Moskali redukcja stanu wojska narodowego - nie godząc się na rozbrojenie swej Wielkopolskiej Brygady Kawalerii, gen. A.J. Madaliński rusza z nią na Kraków, gdzie proklamowano insurekcję, dowództwo powierzono T. Kościuszce (z władzą dyktatora); 4 IV zwycięstwo pod Racławicami, gdzie odznaczył się oddział chłopski, uzbrojony w przekute na sztorc kosy (kosynierzy); wkrótce powstanie zasiliły oddziały z różnych stron Polski i Litwy; 17-18 IV lud warszawski, kierowany przez szewca J. Kilińskiego, oswobodził z wojsk ros. stolicę, 22-23 IV wyzwolono Wilno (J. Jasiński); 7 V w obozie pod Połańcem Kościuszko wydał Uniwersał, znoszący przywiązanie chłopów do ziemi, zapewniał im n...KOSTARYKA Kostaryka, plaża Flamingo na półwyspie Nicoya
Kostaryka, pozostałości kolonialne
państwo w Ameryce Środk., od północy graniczy z Nikaraguą, od południa z Panamą; od zachodu oblane wodami O. Spokojnego, od wschodu M. Karaibskiego; pow. 51 100 km2 wraz z w. Coco; 4,3 mln mieszk. (2005); stolica San José 346 tys. mieszk.; gł. miasta: Desamparados, Limón, Alajuela; język urzędowy hiszpański; jednostka monetarna: 1 colon K. = 100 centimos; PKB na 1 mieszk. 8300 dol. (2002).PAKISTAN Pakistan, widok z Khybar na granicę z Afganistanem, między Peszawarem a Kabulem
Pakistan, Lahaur, panorama z meczetem Imperialnym, XVII w.
Pakistan, Lahaur
Pakistan, Islamabad, budynki rządowe
Pakistan, Kweta
państwo w płd.-zach. Azji; graniczy z Iranem, Afganistanem, Chinami, Indiami; na południu granica morska na M. Arabskim; pow. 796 095 km2, nie licząc 84,2 tys. km2 kontrolowanych obszarów Kaszmiru i Dżammu, formalnie należących do Indii; 164 mln mieszk. (2006); stol. Islamabad 617 tys. mieszk.; gł. miasta: Karaczi, Lahore, Fajsalabad, Rawalpindi, Hajdarabad, Multan, Gujranwala, Peszawar; j. urzędowy urdu, nadto pańdżabi, sindhi, paszto, angielski; jednostka monetarna: 1 rupia pakistańska = 100 paisa; PKB na 1 mieszk. 728 dol. (2006).
|